Rozpoczął się sezon wypalania traw. Jest to zabronione i bardzo niebezpieczne

Natalia Zwolińska
Natalia Zwolińska
Wiosną rozpoczyna się sezon wypalania traw. Od marca, rokrocznie, wzrasta liczba pożarów łąk i nieużytków. Wypalanie traw przez wiele osób uważane jest za naturalne użyźnianie gleby. Mitem jest, że po spaleniu traw, będą one rosły szybciej i bujniej, co ma przynieść korzyści ekonomiczne. Faktem jest natomiast śmiertelne ryzyko tego działania.

Pierwsze pożary traw w tym roku

W tym roku strażacy z powiatu skierniewickiego pierwszy raz gasili pożar traw i nieużytków już 13 marca. Od tego czasu mieli już kilkanaście interwencji dotyczących wypalania traw.

To bardzo niebezpieczne zjawisko. Osoby, które decydują się na podłożenie ognia, często uważają, że są w stanie zapanować nad ogniem. Tymczasem jest to żywioł, który często wymyka się spod kontroli – mówi kapitan Bartłomiej Wójcik, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Skierniewicach. – Co prawda nie w naszych okolicach, bo w województwie wielkopolskim, ale mamy już jedną ofiarę śmiertelną wypalania traw. Mężczyzna chciał oczyścić z traw swoje pole. Ogień zaczął się szybko rozprzestrzeniać. Mężczyzna próbował gasić pożar, na skutek czego doznał tak rozległych poparzeń, że zmarł w szpitalu.

Olbrzymia skala pożarów łąk i nieużytków

Warto zauważyć, że pożary łąk i nieużytków stanowią ponad 1/3 wszystkich wyjazdów straży pożarnych w kraju. Tylko w roku 2020 do gaszenia właśnie tych pożarów zużyto ilość wody wystarczającą do napełnienia 37 basenów olimpijskich. Daje to prawie 140 mln litrów wody!

Najczęstszymi przyczynami pożarów łąk i nieużytków jest świadome lub nieświadome działanie człowieka. Gospodarze w sposób świadomy podpalają łąki lub nieużytki, bo uważają, że w ten sposób użyźniają glebę. Tymczasem jest to mit. Poprzez wypalanie wyjaławia się glebę, giną również owady i zwierzęta. A co z nieświadomym spowodowaniem ognia?

Najczęściej mówimy tu o sytuacji, w której podczas porządków w ogrodach ludzie rozpalają ogniska, aby pozbyć resztek roślinnych. Szczególnie w wietrzne dni łatwo jest o przeniesienie się ognia na inne tereny. A ludzie zajęci innymi pracami często nie pilnują rozpalonego już ogniska – mówi kapitan Bartłomiej Wójcik.

Odpowiedzialność nie tylko finansowa ale również karna

Warto wiedzieć, że przy spowodowaniu pożaru grożą nam konsekwencje nie tylko finansowe, ale również karne. 163 § 1 k.k. stanowi, że "kto sprowadza zdarzenie, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, mających postać pożaru, (...) podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10. Za nieumyślne sprowadzenia pożaru (...) grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności". Policja może na sprawcę nałożyć mandat do 5000 zł, natomiast straż miejska w wysokości 500 zł.

[g][/g]

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie