reklama

Rawianin spełnił swoje marzenie i został ironmanem

Bartosz NowakowskiZaktualizowano 
Archiwum
Grzegorz Stefaniak wziął udział w mistrzostwach Europy w triathlonie w odmianie Ironman, które odbyły się we Frankfurcie . Sam start miał być prezentem na okrągłe urodziny.

Sport czy przetrwanie

- Kiedy kończy się sport, zaczyna się ironman - rozpoczyna krótko Grzegorz Stefaniak, rawski pasjonat, a także organizator triathlonowych imprez.

Jednak na wstępie przybliżmy z czego składał się tegoroczny europejski czempionat ironmana. W skrócie to: 3,8 kilometra do przepłynięcia, 180 kilometrów przejazd rowerem, a na deser do przebiegnięcia maratoński dystans (42 kilometry).

Jak przyznaje sam uczestnik sam aspekt sportowy nie miał większego znaczenia, a głównym celem było ukończenie morderczej rywalizacji. Chociaż rawianin przed zawodami przyjął sobie pewne założenia, jednak zweryfikowała je rzeczywistość.

Wykonanie do założeń wyglądało następująco: pływanie - 1:30 (założenie - 1:20), jazda rowerem - 6:00 (5:30) oraz maratoński bieg - 6:00 (4:00).

Uczucie wbijania strzykawek

- Z wody wyszedłem w miarę własnych oczekiwań, szybka zmiana i na rower. Tutaj też było całkiem nieźle. Ale nadszedł 132 kilometr, gdzie czekał pierwszy podjazd na drugiej pętli. W tym miejscu zakończyły się moje zawody sportowe, a zaczęła walka psychologiczna z tym morderczym dystansem rozgrywanym w 32 stopniowym upale przy całkiem dużym wietrze - opowiada Grzegorz Stefaniak.

Niestety to był dopiero początek dramatów na trasie. Na ostatnich 40 kilometrach rawskiemu zawodnikowi całkowicie „odcięło” prąd, a nogi były niczym z waty. Każde z pięciu ciężkich wzniesień pokonywał na tętnie ponad 180. Po ciężkich bojach Grzegorz Stefaniak dojechał na zmianę, ale przed nim czekał jeszcze morderczy dystans biegowy.

- Przede mną było to, czego najbardziej się obawiałem. Sprawdziły się najczarniejsze myśli i po pierwszych kilkunastu krokach dopadły mnie takie skurcze, jakby ktoś wbijał mi ogromną strzykawkę w łydki - opowiada rawianin.

Oczywiście pojawiły się pierwsze myśli, aby wycofać się z zawodów.

- Wycofałbym się, gdyby nie myśl, że czekają na mnie moi wierni kibice zarówno ci na mecie jak i ci w domach - wyjaśnia Grzegorz Stefaniak, który ostatecznie na mecie zameldował się po trzynastu godzinach morderczej walki z własnym organizmem.

Prezent na czterdziestkę

Wysiłek okazał się tak ogromny, że po zawodach rawianin został odtransportowany do karetki, a następnie oddelegowany na półgodzinny masaż.

- Na pewno nie jestem i nie mam predyspozycji do tak długich zawodów. Dzisiaj wiem, że praca urzędnika spędzającego osiem godzin przy biurku a dodatkowo dwie godzinki dojazdu do pracy, popołudniami praca na basenie musiała pokazać, że ludzkie ciało to nie maszyna, o czym się dobitnie przekonałem - przekonuje Grzegorz Stefaniak.

Zawodnik jednak przekonuje, że to wyzwanie potwierdziło w nim takie cechy jak: upór, zawziętość, motywacja.

Sam występ był też swojego rodzaju prezentem na 40 urodziny.

- Zawody ironmana w tym roku też obchodzą 40-lecie. Dlatego to też skłoniło mnie do uczczenia tego jubileuszu. Nie wiem, czy jeszcze kiedyś wystartuje w zawodach tego typu. Może na kolejną rocznicę - kończy rawianin, który być może w przyszłości przymierzy się do ultratriathlonu.

Triathlonowe święto w Rawie

Przed rawianinem chwila wytchnienia i czas na kolejny triathlon lecz teraz już w roli organizatora. W ostatni weekend lipca (28-29 lipca) już tradycyjnie w Rawie Mazowieckiej odbędzie się triathlonowe dwudniowe święto. W sobotę (28 lipca) na amatorów będzie czekał dystans 1/10 Ironman. Dystans przewidziany jest dla początkujących uczestników, którzy planują wkroczyć do świata triathlonu. Uczestnicy mają do przepłynięcia: 400 metrów, do przejechania rowerem: 20 kilometrów oraz do przebiegnięcia 5 kilometrów. Dzień później odbędzie się rywalizacja na dystansie olimpijskim (pływanie - 1,5 km, jazda rowerem - 40km, bieg -10km). Podczas dystansu olimpijskiego wystartują także sztafety. Dla najmłodszych adeptów przewidziano duathlon (sobota, 28 lipca), który ropocznie weekednowe zmagania. Szczegóły i zapisy na stronie internetowej triathlon Rawa.

TELEMAGAZYN - Ekranizacje patentem na hit?

Wideo

Materiał oryginalny: Rawianin spełnił swoje marzenie i został ironmanem - Rawa Mazowiecka Nasze Miasto

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3