MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Jak nauczyciele omijają zakaz zadawania prac domowych? „Albo wszyscy jesteście chętni, albo będą niezapowiedziane kartkówki”

Magdalena Ignaciuk
Magdalena Ignaciuk
Wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych
Od kwietnia w szkołach podstawowych obowiązuje rozporządzenie wprowadzające ograniczenie prac domowych. Większość nauczycieli, pozytywnie, czy negatywnie odbierający zarządzenie, próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości i dostosowuje się do obowiązujących przepisów. Niestety, tak się nie dzieje wszędzie. Uczniowie opowiadają, jak nauczyciele omijają nowe regulacje. Czy takie działanie ma sens?

Spis treści

Od kwietnia szkoły bez prac domowych

Tak nauczyciele omijają zakaz prac domowych. Dobry sposób?
Tak nauczyciele omijają zakaz prac domowych. Dobry sposób? unsplash.com

Od 1 kwietnia 2024 r. w szkołach podstawowych nie będzie prac domowych. Zgodnie z rozporządzeniem zmiany w pracach domowych mają obowiązywać uczniów szkół podstawowych:

  • w klasach 1-3 (rezygnacja z prac domowych, wyjątkiem są ćwiczenia usprawniające motorykę małą);
  • w klasach 4-8 (nieobowiązkowe zadania domowe, które nie będą podlegać ocenie).

Przeczytaj także: Świadectwa bez ocen z religii i ograniczenie prac domowych również w szkołach niepublicznych? Wyjaśniamy wątpliwości >>>

Tak nauczyciele obchodzą zakaz prac domowych

Chociaż wielu nauczycieli krytykowało pomysł zakazania prac domowych, większość z nich dostosowuje się do nowej rzeczywistości i działa zgodnie z najnowszymi przepisami.

Okazuje się, że są jednak nauczyciele, którzy tak bardzo przyzwyczaili się do zadawania prac domowych, że nie są w stanie funkcjonować bez nich. Mają różne pomysły na temat tego, jak „zachęcić” uczniów do wykonywania nieobowiązkowych prac domowych.

Jedna z nauczycielek powiedziała, że albo będzie nadal będzie zadawała nam prace domowe, a my wszyscy będziemy je odrabiać, albo będziemy mieli wejściówki na każdej lekcji - mówiła w rozmowie z nami uczennica siódmej klasy z podwarszawskiej szkoły podstawowej.

Nauczycielka zapowiedziała, że osoby, które nie będą odrabiać zadań domowych, będą pytane przy tablicy z materiału, który był zadany do domu. Więc wszyscy robią zadania, bo nie chcą być odpytywani na ocenę przed całą klasą - komentował uczeń ósmej klasy z województwa pomorskiego.

Temat przewija się również w mediach społecznościowych. Uczniowie opowiedzieli w aplikacji TikTok o swoich doświadczeniach:

  • Mój pan od matmy codziennie robi kartkówki z prac domowych.
  • Moja babka od fizyki powiedziała że będzie robić kartkówki z zadań xd
  • my musimy robić prace domowe, bo nauczyciele robią z nich kartkówki
  • Mi pani w szkole powiedziała ,że ocenę z zadania domowego będzie wpisywać za aktywność

Robienie kartkówek oczywiście nie jest zabronione. Nauczyciele mają i powinni sprawdzać stan wiedzy swoich uczniów. Zastanawiamy się jednak, czy pozorny wybór: praca domowa czy kartkówka, to dobra droga. Czy takie stawianie uczniów pod ścianą sprawi, że będą osiągali lepsze wyniki w nauce? Czy chętniej będą się przygotowywać do lekcji? Z mojego doświadczenia wynika, że w ten sposób raczej trudno będzie zmotywować dzieci do pracy. Czekamy na efekty wprowadzonych zmian.

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź Strefę Edukacji codziennie. Obserwuj StrefaEdukacji.pl

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Jak nauczyciele omijają zakaz zadawania prac domowych? „Albo wszyscy jesteście chętni, albo będą niezapowiedziane kartkówki” - Strefa Edukacji

Wróć na skierniewice.naszemiasto.pl Nasze Miasto