Władze Skierniewic nie potrafią podjąć decyzji w sprawie zawalonej kamienicy

Sławomir Burzyński
Do kamienicy, grożącej zawaleniem, można łatwo wejść wprost z ulicy
Do kamienicy, grożącej zawaleniem, można łatwo wejść wprost z ulicy fot. Sławomir Burzyński
Jest już prawie pewne, że straszące od siedmiu lat ruiny kamienicy w centrum Skierniewic zostaną rozebrane.

Tymczasem stojący przy chodniku obiekt wymaga pilnego zabezpieczenia, aby nie doszło do tragedii. Z tym jest już trudniej, bo w ratuszu nie potrafią wskazać, kto mógłby to zrobić.

Kamienica przy ulicy Jagiellońskiej 21 uległa katastrofie budowlanej w połowie lutego 2003 roku. Niedługo minie więc siedem lat od chwili, gdy runął jeden ze szczytów budynku, ale do tej pory obiekt nie został rozebrany. Dlaczego? Ponieważ kamienica nie ma właściciela.

Miasto co prawda chciało przejąć posesję przez zasiedzenie, ale sąd rejonowy oddalił wniosek. Sytuacja jest od tego czasu patowa. Na szczęście powiatowy inspektor nadzoru budowlanego prawdopodobnie znalazł sposób.

- Staramy się, żeby kuratorem nieruchomości ustanowić gminę lub samego prezydenta miasta - mówi Marek Kłopocki, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego. - Jeżeli sąd wyrazi zgodę, wtedy miasto będzie mogło rozebrać ruinę.

Dokumenty do sądu są przygotowane od kilku miesięcy, ale choć inspektor rozmawiał w tej sprawie z prezydentem Skierniewic już w listopadzie, nadal nie otrzymał odpowiedzi. A bez jego zgody nie można wystąpić do sądu o ustanowienie kuratora. I sprawa czeka.

Władze miasta powinny się jednak pospieszyć z podjęciem decyzji, bo obiekt wymaga doraźnej naprawy zabezpieczeń, wykonanych kilka lat temu. Zakryto wtedy płytami osiem otworów okiennych oraz drzwi, w tym część od strony chodnika. Teraz zabezpieczenia praktycznie nie istnieją, zdewastowane i rozkradzione. I nie wiadomo, kto ma je naprawić. - To nie jest nasze i na pewno nie my powinniśmy to naprawić - stwierdził Krzysztof Tułacz, prezes Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej, który na zlecenie ratusza kilka lat temu ogrodził ruinę.

- Nie jesteśmy właścicielami kamienicy i nie mamy prawa do jakichkolwiek działań - potwierdza Piotr Zawadzki, naczelnik wydziału gospodarki komunalnej ratusza.

- Pieniądze na wykonanie zastępcze, czyli zabicie tych otworów deskami, powinien przekazać wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego. Wiem jednak, jaka będzie odpowiedź: nie ma pieniędzy - wzdycha Marek Kłopocki. Zapowiada jednak, że postara się przekonać urząd miasta do doraźnych działań, by na ulicy Jagiellońskiej nie doszło do nieszczęścia. - Ale najskuteczniejszym sposobem rozwiązania problemu jest jednak rozbiórka kamienicy - dodaje inspektor.

W poniedziałek prezydent Leszek Trębski zapewnił nas, że jest osobiście zainteresowany sfinalizowaniem sprawy kamienicy. Możliwe więc, że wstydliwa i niebezpieczna ruina zniknie z centrum miasta tego lata.

FLESZ: Klimat nie zwariował, eksperci uspokajają

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3