Uczennica Mechanika zachorowała na gruźlicę. Resztę szkoły czekają badania

Katarzyna Michałowska
Przypadek gruźlicy stwierdzono u uczennicy Zespołu Szkół Zawodowych nr 2 w Skierniewicach. Teraz uczniów oraz pracowników szkoły czekają badania
Przypadek gruźlicy stwierdzono u uczennicy Zespołu Szkół Zawodowych nr 2 w Skierniewicach. Teraz uczniów oraz pracowników szkoły czekają badania Katarzyna Michałowska
Uczennica Zespołu Szkół Zawodowych nr 2 zachorowała na gruźlicę. To niejedyny taki przypadek w Łódzkiem w ostatnim okresie.

Przypadek zachorowania na gruźlicę został stwierdzony u jednej uczennicy Mechanika w Skierniewicach.

- 11 kwietnia do szkoły miał przyjechać wojewódzki konsultant medyczny. Miał porozmawiać z rodzicami, pracownikami szkoły oraz uczniami. Cały czas współpracujemy z konsultantem wojewódzkim w dziedzinie chorób płuc dzieci oraz z Łódzkim Państwowym Wojewódzkim Inspektorem Sanitarnym - informuje Justyna Łukasik, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Skierniewicach. - Rodzina uczennicy została poddana badaniu i okazało się, że nie jest chora.

Badaniami zostaną objęci wszyscy uczniowie i personel szkoły. Uczniowie niepełnoletni zostaną poddani próbie tuberkulinowej, a pełnoletni oraz personel będą zobligowani do wizyty u lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, którzy skierują ich na badanie rentgenowskie klatki piersiowej.

212 nieletnich uczniów zostanie poddanych badaniu w trzech turach: 12, 15 i 26 kwietnia. Odbędą się one w gabinecie szkolnej pielęgniarki.

W tym miesiącu podobny przypadek zdarzył się u uczennicy Szkoły Podstawowej nr 5 w Łodzi. 60 z 364 uczniów zostanie poddanych próbie tuberkulinowej. 9 kwietnia w Łodzi odbyło się spotkanie z medycznym konsultantem.

O zachorowaniach na gruźlicę pisaliśmy także w zeszłym roku. W Łowiczu zachorował chłopiec ze Szkoły Podstawowej nr 1. Wtedy próby tuberkulinowe przeprowadzono wśród ponad 30 uczniów szkoły. Dzieciom na szczęście nic nie dolegało.

- W porównaniu z dawnymi latami jest bardzo mało osób chorych na gruźlicę. Nie jest to jednak taki poziom, że możemy odejść od szczepień - komentuje Jan Bondar, rzecznik głównego inspektora sanitarnego.

Z zestawień Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Łodzi wynika, że w 2018 roku stwierdzono 361 nowo wykrytych przypadków gruźlicy. W powiecie skierniewickim było to 11 przypadków, w rawskim 6, a w łowickim 15. Współczynnik zapadalności na gruźlicę wynosił 14,61 w województwie łódzkim. W powiatach skierniewickim i rawskim uplasował się on poniżej normy, tylko w przypadku powiatu łowickiego nieznacznie przekroczył normę.

- Liczba zachorowań na gruźlicę nadal spada. W latach 50. ubiegłego wieku chorowano masowo, liczba zachorowań sięgała poziomu 26 tysięcy osób. Teraz z każdym rokiem systematycznie ta liczba spada. W 2017 roku było tylko 5.789 zachorowań - dodaje rzecznik głównego inspektora sanitarnego. - Porównując nasz kraj do Ukrainy mamy stukrotnie mniej zachorowań. Poza tym w Polsce od wielu lat nikt na tę chorobę nie umarł, a większość zanotowanych przypadków odnosi się do choroby nawracającej. Szczepionka, która nadal jest stosowana została po raz pierwszy wyprodukowana 70 lat temu. Nadal jest stosowana. W ostatnim trzydziestoleciu leczenie gruźlicy jest również obowiązkowe.

Gruźlica to jedna z najstarszych chorób zakaźnych, kiedyś była nazywana „chorobą nędzy”. Występowała głównie wśród ubogich warstw ludności. Gruźlica jest chorobą zakaźną (bakteryjną) i zaraźliwą, chorobą wielonarządową. Dominującą drogą zakażenia jest droga powietrzna (inhalacyjna i kropelkowa).

Najbardziej podatne na zachorowanie są osoby mające obniżoną odporność: dzieci, osoby w podeszłym wieku, niedożywione, diabetycy, palacze, bezdomni, osoby nadużywające alkoholu, uzależnione od narkotyków. W większości przypadków gruźlica jest całkowicie uleczalna.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Dodaj ogłoszenie