Skierniewicki MZK ulży dojeżdżającym

Jolanta Sobczyńska
Jolanta Sobczyńska
Przewoźnicy kolejowi na podstawie sprzedanych biletów miesięcznych liczą, że każdego dnia ze Skierniewic do pracy w stolicy dojeżdża około 5 tysięcy osób. Do tego dochodzi kolejne kilkaset pasażerów, którzy jadą w przeciwną stronę - do Łodzi. Dotychczas jedyną ulgą dla nich był parking przy dworcu wykonany w ramach akcji "Parkuj i jedź". Teraz pomocną dłoń wyciąga również skierniewicki MZK, który na przełomie marca i kwietnia chce wprowadzić tzw. szybkie przejazdy autobusowe. Nowe kursy mają szybko dowieźć skierniewiczan na dworzec rano, a po południu odwieźć pod dom.


To dobra wiadomość dla tych, którzy każdego dnia muszą rano dostać się na dworzec. Jeśli nie mają własnych samochodów, jeżdżą taksówkami lub idą pieszo. Pierwsza i druga opcja są kosztowne, trzecia męcząca.


- Najgorzej jest zimą i gdy pada deszcz - mówi dojeżdżający do pracy w Warszawie mieszkaniec Skierniewic. - Mieszkam na Widoku i do pracy wychodzę po godzinie 5. Taksówek na postoju zwykle nie ma, a MZK jeszcze nie jeździ. Trzeba iść pieszo. Zanim dojdę do pociągu, jestem cały przemoknięty lub zmarznięty.


Podobną wypowiedź na portalu www.skierniewice.naszemiasto.pl w grudniu zamieścił jeden z naszych internautów. Notitia pisał wtedy "Codziennie wstaję o godz. 4.30 i zasuwam z buta z Widoku na dworzec (MZK jeszcze nie jeździ). Kilka minut po piątej jestem w pociągu. W "komfortowych" warunkach spędzam kilkadziesiąt minut (...), by przed godz. 7 być w pracy (...). Po godz. 16 znów jestem w pociągu, a do Skierniewic dojeżdżam po godz. 18. Z dworca znów sunę z buta, bo MZK o tej porze już prawie nie jeżdżą (raz na godzinę mnie nie satysfakcjonuje) (...)."


Magdalena Miłko, która mieszka przy ulicy Bajkowej, na dworzec dojeżdża samochodem. W Warszawie musi być przed godz. 8. - Chętnie korzystałabym z autobusów MZK, ale dzisiejsze połączenia są dla mnie bezużyteczne - mówi pani Magda. - Autobus linii numer 5, który jedzie z osiedla Rawka przez ulicę Skłodowską, w pobliże dworca dojeżdża wtedy, gdy pociąg już odjeżdża. "Dziesiątką" z Rawki też nie mogę dojechać - dodaje. - Muszę korzystać z samochodu, bo pieszo zbyt długo bym szła. Jeśli jakiś dobrze skorelowany z moim pociągiem autobus zatrzymywałby się na przystanku przy ulicy Skłodowskiej, chętnie bym z niego korzystała. 


Karol Dratkiewicz, prezes MZK zapowiada, że tak właśnie będzie. Autobusy będą kursowały nawet co pół godziny i będą dowoziły pasażerów z osiedla Makowska przez Zadębie oraz z Rawki przez Widok do dworca PKP. Zatrzymają się tylko na wybranych przystankach. Ceny biletów będą droższe niż obecnie obowiązujące o 10-20 procent, ale jeden z kolejowych przewoźników chce porozumieć się z MZK i zaproponować pasażerom, którzy będą dowożeni właśnie na te kursy, atrakcyjne ceny przejazdów. 


Dziś do dworca bezpośrednio autobusem dostać się trudno. Linia numer 10 wprawdzie zatrzymuje się przy budynku PKP, ale jeździ rzadko i ma bardzo długą trasę (przez ulicę Armii Krajowej). "Piątka", która też jedzie z Rawki, dojeżdża tylko w okolice szpitala. Dalej trzeba przejść pieszo. Tłumy pieszych maszerujących z Widoku do stacji PKP są codziennym widokiem.


Pierwszy autobus z przyspieszonym kursem, który ma być wprowadzony pod koniec marca lub na początku kwietnia (termin zależy od tego, kiedy do Skierniewic przyjadą trzy nowe, warte po 750 tys. zł solarisy) ruszy z osiedla Rawka, z pętli przy ul. Kolbego. Zatrzyma się na ul. Domarasiewicza. Potem będą prawdopodobnie dwa z czterech przystanków przy ul. Skłodowskiej.

- Jeden może przy ulicy Bajkowej, a kolejny na ulicy Skłodowskiej, tuż przy Czerwonej - dodaje Karol Dratkiewicz, prezes MZK Skierniewice. - Będziemy obserwować zainteresowanie pasażerów. Zawsze możemy zmienić przystanek po sugestiach ludzi lub w ogóle z niego zrezygnować i szybciej dojeżdżać do dworca. 


Następnie autobus pojedzie trasą linii numer 5, czyli ulicą Szarych Szeregów. Przystanek będzie jeszcze przy Gimnazjum nr 1 oraz przy kościele. Pod znakiem zapytania stoi jeszcze kwestia przystanku przy Wiadukcie. Część pytanych przez nas pasażerów sugeruje, by autobus się tu zatrzymywał, a oni przejdą kawałek Wiaduktu i zejdą z niego bezpośrednio na peron dworca. Jednak MZK twierdzi, że tak ułoży rozkład jazdy, by bez zatrzymywania się na tym przystanku dowieźć na czas pasażerów pod sam budynek dworca. Dotrą oni w takim samym czasie autobusem (około 3 minut), w jakim doszliby pieszo przez Wiadukt. Poza tym dojadą "suchą stopą", a latem w klimatyzowanym pojeździe.


Przewoźnik w środę, 9 lutego przeprowadził test, żeby sprawdzić czas przejazdu. 


- Gdyby autobus zatrzymywał się na każdym przystanku, podróż z Rawki do dworca trwałaby co najmniej 22 minuty - mówi Karol Dratkiewicz. - W szybkim kursie nie przekroczy 18 minut. 


Kolejny szybki kurs ruszy z osiedla Makowska i pojedzie całkiem nową trasą - przez ulicę Nowomiejską (jeden przystanek), ulicę Kozietulskiego (też jeden) i pojedzie na Zadębie. Tu będzie miał dwa przystanki i stąd już bez zatrzymywania pojedzie na stację. Przejazd ma potrwać 21 minut. 


Szybkie autobusy będą kursowały od poniedziałku do piątku od godziny 5 do 8 oraz od godziny 16 do 19. Część kursów będzie nawet co pół godziny. MZK skoreluje je z godzinami odjazdów pociągów do Warszawy i do Łodzi. 


- Pasażerowie, którzy jadą porannymi pociągami Tanich Linii Kolejowych ze Skierniewic do Warszawy najczęściej wybierają kursy o godzinie 6.22 oraz 6.52 - mówi Beata Czemerajda z PKP Intercity. - Jednak już w pociągach powrotnych do Skierniewic potoki podróżnych rozkładają się nierównomiernie. Najczęściej podróżni wybierają pociągi, które docierają do stacji w Skierniewicach o godzinie 17.17, 17.46 oraz o godz. 18.17. 


- Najbardziej oblegane są nasze pociągi odjeżdżające ze Skierniewic o godzinie 5.27, 5.57, 6.14 oraz 6.27 - dodaje Donata Nowakowska, rzecznik PKP Koleje Mazowieckie. 


Prezes MZK analizuje dostarczone przez nas informacje. - Godzina 6.14, 6.22 i 6.27 są względnie blisko siebie - twierdzi Karol Dratkiewicz. - Na te pociągi pasażerów prawdopodobnie dowiezie jeden autobus. Ale do wymienionych przez PKP połączeń na pewno dodałbym ten TLK, który wyjeżdża o godzinie 18.25 z Warszawy Centralnej i dociera do nas około godziny 19.15. Tu też są tłumy ludzi.


Niewykluczone, że przyspieszone kursy wymuszą zmianę rozkładu jazdy MZK. Rozkład będzie musiał też być elastyczny w związku z planowanym na marzec rozpoczęciem modernizacji linii na trasie Skierniewice-Warszawa (pierwszy etap Miedniewice - Radziszów Mazowiecki). 


- 14 lutego będziemy znali zmiany w rozkładzie, które wprowadzimy 1 marca - dodaje Beata Czemerajda. - Prace potrwają do czerwca. Nie wykluczamy likwidacji części połączeń. Nie wiadomo też, czy nie wydłuży się czas przejazdu składów.

Złodzieje zmieniają taktykę. Częściej kradną luksusowe auta.

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3