Pod Skierniewicami i Sulejowem zabrakło wody w kranach. Czy Łodzi i regionowi grożą braki wody? Czy będzie tak jak w 2019 w Skierniewicach?

Matylda Witkowska
Matylda Witkowska
W kilku miejscowościach regionu zabrakło wody w kranach, inne wprowadzają zakazy podlewania ogródków. A lato i upały dopiero się zaczynają. Czy będzie tak jak dwa lata temu w Skierniewiach? Czy Łodzi grozi brak wody? CZYTAJ DALEJ >>> . Fot. Piotr Krzyzanowski/Polska Press Grupa
W kilku miejscowościach regionu zabrakło wody w kranach, inne wprowadzają zakazy podlewania ogródków. A lato i upały dopiero się zaczynają. Czy będzie tak jak dwa lata temu w Skierniewiach? Czy Łodzi grozi brak wody?

Brakuje wody w gminie Skierniewice. Ludzie zbierają ją w nocy

W gminie Skierniewice mieszkańcy odczuwają braki wody w kranach. W Miedniewicach, Topoli, Samicach oraz Pamiętnej problemy z wodą były od kilku dni. Również w Strobowie w weekend zabrakło wody w kranach. To już nie jest tylko niskie ciśnienie w kranie, ale zupełny brak wody.

Jedna z matek z gminy Skierniewice musiała w weekend myć dziecko polewając je za pomocą... konewki. Z prysznica woda już nie leciała.

-Wieczorem chciałam wykąpać syna, a tu w kranie susza zupełna. Dobrze, że miałam na podwórku baniak z wodą do podlewania kwiatów, to jakoś sobie poradziliśmy z myciem, ale o piciu takiej wody nie ma mowy – mówi kobieta.

Wiele osób jest sytuacją zdenerwowanych, próbują po nocach łapać wodę na zapas. - Czekaliśmy w nocy na wodę, żeby pojawiła się w kranach i żebyśmy mogli nabrać do baniaków. Zaczynamy się zabezpieczać, bo podejrzewamy, że te problemy potrwają dłużej – mówią mieszkańcy Strobowa pod Skierniewicami.

Podobnie jest w gminie Sulejów, gdzie zużycie wody osiąga już dobowy limit wody przyznany przez Wody Polskie. Zwiększenie limitów niewiele pomoże, bo jedyne ujęcie wody i wodociąg nie byłyby w stanie dostarczyć więcej. Jakby tego było mało zużyte pompy w przepompowni przegrzewają się i wyłączają. Mieszkańcy północnej i zachodniej części gminy mają najgorzej, z niektórych kranów woda ledwo cieknie. Dlatego władze gminy apelują, by ograniczać zużycie wody, zwłaszcza w dzień.

Zakaz podlewania ogródków wodą z wodociągu gminnego od godz. 6 do 22 już w ubiegłym tygodniu wprowadził wójt gminy Rzeczyca w powiecie tomaszowskim

Tymczasem lato dopiero się zaczyna. Co będzie dalej? Czy nie zabraknie wody?

W Skierniewicach ludzie wciąż pamiętają lato 2019, gdy zostali bez wody w kranach a wodę pitną dostarczali pracownicy miejskiej spółki WOD-KAN w baniakach.

– Tamten rok chyba każdy mieszkaniec miasta zapamięta na długo. Nie było można się wykąpać, ani nawet skorzystać normalnie z toalety. Zero wody w kranie, a ta w baniakach też szybko się kończyła – wspomina pani Ewa, jedna z mieszkanek Skierniewic.

W tym roku wody ma nie zabraknąć. Wszystko przez wykonanie dwóch nowych studni głębinowych, które już funkcjonują i zapewniają ciągłe dostawy wody.

– Mieliśmy jeden taki rok. Jednak udało nam się wybudować i oddać do użytku dwie nowe studnie głębinowe przy stacji uzdatniania wody. W tym momencie kończymy budowę kolejnych dwóch studni w parku miejskim. Zostało praktycznie podłączenie ich do sieci należącej do WOD-KAN – mówi Jacek Pełka, prezes WOD-KAN.

Miłosz Wika, rzecznik Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Łodzi uspokaja, że także Łodzi brak wody nie grozi.

- Mamy duże zasoby wód podziemnych. – podkreśla Wika. Łódź korzysta z 48 studni głębinowych, wykorzystywane jest 60 – 70 proc. ich zdolności, susza hydrologiczna im nie grozi. Od czasu gdy zamknięto korzystające rabunkowo z wody fabryki włókiennicze, wody jest więcej. -W ostatnich latach zasoby wód podziemnych w naszym regionie wręcz odnawiają się – mówi Wika.

Woda, która płynie w kranach w domach w Radomsku także pochodzi z ujęć głębinowych, dlatego nawet podczas upalnych dni w wodociągach jej raczej nie brakuje. Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej w Radomsku prowadzi budowę drugiego ujęcia wody, ma być ono gotowe za rok.

Część mieszkańców Łódzkiego po brakach wody z ubiegłych lat zbudowała studnie własne głębinowe. – To były duże koszty, ale inwestycja się opłaciła. Nie muszę się martwić o bieżącą wodę – mówi mieszkanka gminy Nowy Kawęczyn.

Prof. Maciej Zalewski, ekohydrolog z Uniwersytetu Łódzkiego ostrzega jednak, że z taką wodą powinniśmy być ostrożni.

- W Polsce 70 proc. zużywanej wody pochodzi z wód podziemnych, które odnawiają się powoli, czasami to trwać nawet sto lat. Dlatego powinniśmy nimi racjonalnie gospodarować - mówi.

Jednocześnie prof. uspokaja, że w tym roku po chłodnej i deszczowej wiośnie w skali całej Polski nie powinniśmy spodziewać się braku wody.

- Jednak miejscowo taka sytuacja może się zdarzyć – przyznaje profesor.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Materiał oryginalny: Pod Skierniewicami i Sulejowem zabrakło wody w kranach. Czy Łodzi i regionowi grożą braki wody? Czy będzie tak jak w 2019 w Skierniewicach? - Dziennik Łódzki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie