Po gminie Maków biega krowa. Stanowi zagrożenie dla kierowców. Szukają jej strażacy

Roman Bednarek
Roman Bednarek
Krowy nie udało się znaleźć i schwytać nawet strażakom
Krowy nie udało się znaleźć i schwytać nawet strażakom Archiwum
Po gminie Maków biega sobie wolno krowa. Widziano ją w piątek w okolicach Dąbrowic. We wtorek rano zaczęli jej poszukiwać w okolicznych lasach strażacy. Krowa czasem wybiega na drogę i może stanowić zagrożenie dla kierowców.

Po gminie Maków biega krowa. Widziano ją nawet z lotu ptaka

Do Urzędu Gminy w Makowie w piątek dotarła wiadomość, że na terenie gminy Maków wolno biega sobie krowa.

– Fakt ten zgłosił do nas mieszkaniec Makowa, który widział ją w okolicy Dąbrowic. Pojechałam tam na miejsce, ale zwierzęcia nie znaleźliśmy. Okazało się również, że w dąbrowickich gospodarstwach wszystkie krowy są na swoich miejscach, żadna nie uciekła – mówi nam urzędniczka gminy Maków. – Później widziano ją w lesie zwierzynieckim. Nadeszła również informacja od mieszkańca gminy, który ma samolot i widział ją błąkającą się w lesie pod Makowem.

Niektórzy świadkowie donosili, że krowa ma kolczyk i próbowali odczytać znaki na nim, ale nie udało się.

– Nie mieliśmy zgłoszeń od naszych mieszkańców, że komuś uciekła krowa, więc doszliśmy do wniosku, że mogła przywędrować z innej gminy. Wysłaliśmy tam informację o niej, ale do tej pory nie otrzymaliśmy odpowiedzi – relacjonuje pracownica gminy. – Skontaktowaliśmy się również ze skierniewickim oddziałem Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, ale tam nie dotarła żadna informacja o zaginionej krowie.

Krowa biega nadal w gminie Maków. Nie znaleźli jej nawet strażacy

We wtorek rano poproszono o pomoc strażaków. W akcji poszukiwania krowy włączyli się strażacy ochotnicy z Dąbrowic i Krężec. Przeczesywali lasy w okolicy Dąbrowic. Jak poinformował rzecznik PSP w Skierniewicach, strażacy wrócili do swoich baz z niczym – krowy nie znaleźli.

– Gdy pojawi się ponownie, spróbujemy jeszcze raz ją schwytać – mówi Barłomiej Wójcik z PSP w Skierniewicach.

Wójt gminy Maków jest przekonany, że krowa się znajdzie i wróci do swojego właściciela.

– Dożyliśmy takich czasów, że wolno chodząca krowa stanowi sensację. Może dla niektórych osób, a zwłaszcza dzieci to okazja, aby zobaczyć, jak to zwierzę wygląda – żartuje wójt gminy Maków Jerzy Stankiewicz i dodaje już poważnie: – Zgadzam się jednak, że może stanowić zagrożenie, jeśli nagle wypadnie na drogę. Ale jestem przekonany, że znajdzie się jej właściciel i zajmie się zwierzęciem.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie