Około 40 pielęgniarek ze Skierniewic pikietowało przed Sejmem

Roman Bednarek
Justyna Adamiec, przewodnicząca OZZPiP w skierniewickim szpitalu
Justyna Adamiec, przewodnicząca OZZPiP w skierniewickim szpitalu fot. Roman Bednarek
- Chciałyśmy wyrazić poparcie dla naszych koleżanek z całego kraju i pokazać niezadowolenie z zapisu w ustawie o wprowadzeniu zatrudnienia pielęgniarek na kontraktach - relacjonuje Justyna Adamiec, przewodnicząca Ogólnokrajowego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w skierniewickim szpitalu.

- Zostałyśmy potraktowane na równi z lekarzami, a przecież jesteśmy zupełnie inną grupą zawodową, inaczej rozliczaną z czasu pracy. Politycy nie traktują nas poważnie - dodaje. - Może gdyby i oni przeszli na kontrakty, zorientowaliby się, na czym one polegają?

Przewodnicząca podkreśla, że kontrakt daje tylko miesięczne wynagrodzenie, nie zapewniając wszelkich innych świadczeń socjalnych.

- W tej chwili pielęgniarka zarabia średnio 2.200 zł brutto. Gdybyśmy chciały zarabiać więcej na kontraktach, musiałybyśmy pracować od 200 do 300 godzin miesięcznie. To niekorzystnie odbije nie tylko na nas, ale i na pacjentach - przekonuje.

W pikiecie uczestniczyły nie tylko pielęgniarki, ale i przedstawiciele związków zawodowych pocztowców i policjantów oraz pacjenci, którzy wspierali walczące siostry i dziękowali im za ich pracę.

Według szacunków przewodniczącej, pod Sejmem zebrało się około trzech tysięcy osób.

Pojawiły się także pielęgniarki już pracujące na kontraktach. Justyna Adamiec jest rozgoryczona, że jej kontraktowe koleżanki zostały lepiej potraktowane przez polityków.

- Otrzymały przepustki i zostały wpuszczone do Sejmu, ponieważ założyły stowarzyszenie, które popiera projekt rządowy. A jest ich około 4.900, a więc stanowią tylko nieco ponad pięć procent naszej grupy zawodowej, która liczy 112 tysięcy osób - wylicza. - Nie zgadzamy się na to, aby mniejszość decydowała o większości. Pracujemy na podstawie umowy o pracę i chcemy, żeby tak zostało - podkreśla przewodnicząca.

Nie wszystkie skierniewickie pielęgniarki identyfikują się z tymi, które manifestowały przed Sejmem.

- Nas to nie dotyczy, bo jesteśmy zatrudnione na innych zasadach, ale rozumiemy obawy naszych koleżanek - mówi jedna z pielęgniarek przychodni "Kopernik".- Może przecież być tak, że pracodawca nie uzyska kontraktu z NFZ i wówczas nie będzie dla nich nie tylko pracy, ale i jakichkolwiek świadczeń.

- Moim zdaniem powinno być zapewnione prawo wyboru formy zatrudnienia. Znam dziewczyny, które wolą kontrakty, ponieważ interesują ich pieniądze zarobione w tej chwili - tłumaczy Iwona Markowska z NZOZ "Judyta". - Nie myślą o emeryturach, bo są jeszcze młode i nie sięgają aż tak daleko w przyszłość. Chociaż są też i starsze, które bardziej są zainteresowane tym, co dostaną na rękę i wcale im się nie dziwię, bo tak naprawdę nikt nie wie, jakie te emerytury będą. Zresztą wiadomo, że to od nas nie zależy.

Jak zapewnia przewodnicząca związku zawodowego skierniewickich pielęgniarek, we wtorek nie było żadnych rozmów z przedstawicielami rządu.

- Ale nie tracimy nadziei. Projekt ustawy musi jeszcze być poddany pod obrady Senatu, zaś ostateczną decyzję podejmie prezydent. Będziemy walczyć do końca - zapowiada. - Może w końcu zaczniemy być traktowane jak partnerki do rozmów? - ma nadzieję Justyna Adamiec.

Pięć pielęgniarek zajęło sejmową galerię i rozpoczęło głodówkę. Wśród nich nie ma nikogo ze Skierniewic.

FLESZ: Klimat nie zwariował, eksperci uspokajają

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3