Najlepiej nic nie robić - wywiad z naczelnikiem Jakubem Łukasikiem

Agnieszka Kubik
Z Jakubem Łukasikiem, naczelnikiem wydziału realizacji inwestycji Urzędu Miasta w Skierniewicach, rozmawia Agnieszka Kubik

Dlaczego miasto nie zaczęło jeszcze remontu ulicy Łódzkiej, której stan jest fatalny?
- Wciąż m. in. czekamy na odpowiedź z Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego w Łodzi.

Skąd?!
- Dobrze pani słyszy. Ustawa o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji drogowych nakazuje nam przy przebudowie drogi wojewódzkiej posiadanie opinii z Urzędu Górniczego w Kielcach, Urzędu Morskiego w Gdyni oraz Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego w Łodzi. Sztab przesłał nasze pisma do jednostki nadrzędnej w Katowicach, bo mają wątpliwości. Matko Boska, jakie wątpliwości?

Denerwuje to pana...
- Oczywiście. W ubiegłym roku zrobiliśmy całą dokumentację, aby od początku tego roku ruszyć z robotami. Będzie to bardzo uciążliwa inwestycja. A tu czas upływa i nie mamy pozwolenia! W dodatku ok. 100 tys. zł poszło na łatanie dziur w ul. Łódzkiej. Ten asfalt za chwilę będziemy zrywać!

Ma Pan inne przykłady absurdalnych przepisów?
- Mnóstwo. Weźmy remontowany niedawno chodnik przy ul. Reymonta. Były zastrzeżenia, że nie zrobiliśmy tam zatoczek parkingowych. Gdybyśmy chcieli je wybudować, ze dwa lata bawilibyśmy się z różnymi procedurami, bo przebudowy kierują się innymi prawami niż naprawy. W tym drugim przypadku zgłaszamy jedynie rozpoczęcie robót - i robimy.

Na tzw. zgłoszenie robiliście też ulicę Żwirki i sprawa znalazła finał w prokuraturze.
- No, tak. Urzędnicy z NIK uznali, że wykonanie kanalizacji deszczowej przy okazji modernizacji tej ulicy powinno się odbyć w oparciu o pozwolenie na budowę - co znów oznaczałoby wiele miesięcy bawienia się w procedury. Śledztwo trwa już ponad rok, wciąż są gromadzone materiały w tej sprawie, a ja się pytam: czym się różni kanalizacja deszczowa wykonana na tzw. zgłoszenie od zrobienia jej w oparciu o pozwolenie na budowę? Niczym, koszty i rozwiązania techniczne są te same.

Dlaczego ulica Mszczonowska nie została porządnie zmodernizowana?
- Upór ludzi, którzy nie chcieli sprzedać swoich gruntów z jednej strony i konieczność budowy ekranów z drugiej.
A tam co 20 metrów ktoś prowadzi własną działalność, więc ekrany to ostatnia rzecz, o jakiej marzy. Mieszkańcy alei Rataja i ulicy Mazowieckiej do tej pory mają do mnie pretensję o ekrany. Tak, jakbym miał na to wpływ.

Walczycie z absurdalnymi przepisami, ale i mieszkańcy stają się coraz bardziej świadomi swoich praw.
- Z jednej strony to dobrze, z drugiej wydłuża procesy inwestycyjne. Weźmy choćby obwodnicę zachodnią. Zgromadziliśmy ponad 25 teczek z dokumentacją. Od 2-3 lat w budżecie miasta są zarezerwowane pieniądze na jej budowę. I co? Protestują mieszkańcy. Śmiem twierdzić, że złośliwie, gdyż swoje uwagi wnoszą zawsze ostatniego dnia. Po co? Aby maksymalnie utrudnić nam pracę. Teraz od nowa oczekujemy na decyzję środowiskową, bo poprzednia została oprotestowana. Podobnie jest z modernizacją 20-metrowego chodnika przy ulicy Żeromskiego.

A co tam się dzieje?
- Zarządca chodnika, czyli Skierniewicka Spółdzielnia Mieszkaniowa zgodziła się na inwestycję, ale jedna pani, która ma wykupione mieszkanie na własność i w związku z tym posiada prawo do około 1/40 gruntu pod i wokół bloku, mówi "nie". Gdyby nie fakt, że wydział architektury ma obowiązek przesłania informacji o każdej inwestycji do wszystkich stron, kobieta by o tym nawet nie wiedziała i chodnik dawno byłby już zrobiony.

Dlaczego skierniewickie ulice są w tak fatalnym stanie?
- A ile mamy ulic, które były robione od początku? Kilka. Reszta jest tylko łatana. Syndrom krótkiej kołdry.

A może należałoby w inny sposób wybierać firmy, które nam te drogi remontują?
- Prawo zamówień publicznych nowelizuje się 4-5 razy w roku i chyba tylko po to, by firmy szkoleniowe mogły zarobić. Na tę chwilę kryterium wyboru firmy jest jasne i bezpieczne - decyduje cena. Nie zawsze idzie za nią jakość wykonania.

Ile w tym roku będzie zrealizowanych w mieście inwestycji?
- 31 zadań kubaturowych i 60 drogowych na łączną kwotę 74 mln zł. To będzie ciężki rok.

Złodzieje zmieniają taktykę. Częściej kradną luksusowe auta.

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3