Marek Kur: dzięki niemu powstaje bat na producentów i dystrybutorów niezdrowej żywności

Roman Bednarek
Marek Kur prezentuje pasek informujący kupującego o jakości produktu spożywczego, który ma być umieszczany pod ceną danego artykułu
Marek Kur prezentuje pasek informujący kupującego o jakości produktu spożywczego, który ma być umieszczany pod ceną danego artykułu Roman Bednarek
O nowym programie ułatwiającym konsumentom ocenę jakości produktów żywnościowych znajdujących się na rynku rozmawiamy z jego twórcą Markiem Kurem.

Opracował pan program, który - najogólniej mówiąc - ma polegać na wprowadzeniu do handlu obowiązku konsumenckiego oznaczenia jakości produktów spożywczych. Proszę o nim opowiedzieć.

Do pracy nad tym programem zainspirowały mnie raporty Najwyższej Izby Kontroli oraz Instytutu Żywności i Żywienia. Wynika z nich, że Polacy rocznie spożywają około 78 milionów kilogramów dodatków do żywności typu E. Wypada zatem ponad 2 kg tych substancji na jedną osobę. Jednocześnie nikt w naszym kraju nie wie, ile poszczególnych związków chemicznych pochłaniamy i jaki to ma skutek dla naszego zdrowia. Jest to niewątpliwie jedna z przyczyn faktu, że żyjemy o 12 lat krócej niż mieszkańcy Monako i 4,6 lat krócej niż mieszkańcy Unii Europejskiej. Warto zaznaczyć, że w Polsce najkrócej żyją mieszkańcy województwa łódzkiego. Tymczasem wiadomo, że zła dieta i nieodpowiednie zwyczaje żywieniowe są bezpośrednią przyczyną chorób serca i układu krążenia, cukrzycy, otyłości i innych schorzeń przyczyniających się do wcześniejszych zgonów Polaków.

Może więc sami konsumenci powinni zadbać o właściwy dobór produktów i zmianę nawyków żywieniowych?

Na pewno tak, ale należy im w tym pomóc. Konsumenci bowiem starają się dokonywać przemyślanych wyborów przy nabywaniu produktów spożywczych, jesteśmy jednak poddani działaniu bardzo wyrafinowanych technik marketingowych i reklamie, które powodują, że nasze wybory nie zawsze są optymalne dla naszego zdrowia. Zwłaszcza, że etykiety informują wprawdzie o zawartości danego produktu, ale w sposób nazbyt ogólnikowy. Na przykład dowiemy się, że jest w produkcie substancja typu E, ale nie będziemy wiedzieć, w jakim jest ona stężeniu w stosunku do normy i jaką odgrywa rolę.

Ten stan rzeczy ma zmienić program, jaki pan opracował.

Program Konsumencki Wskaźnik Jakości Żywności jest prosty i łatwy do wdrożenia. Polega na wprowadzeniu obowiązku oznaczania produktów spożywczych kolorowym paskiem, podzielonym na dwie części. Pierwsza część informowałaby o stopniu chemizacji produktu, rozumianym jako stosunek użytego dodatku E do obowiązującej normy. Druga część paska informuje o nasyceniu produktu substancjami, których konsument nie oczekuje. Może chodzić na przykład o zawartość mączki sojowej w mięsie. Jest to składnik wprawdzie obojętny dla zdrowia, ale obniżający jakość produktu.

W jaki sposób pasek będzie informował konsumenta o jakości produktu?

Posłużą do tego barwy. Jeśli pasek będzie w całości zielony, konsument dowie się, że nie zawiera on żadnych dodatków chemicznych i jest nieprzetworzony. Część paska o innym kolorze będzie świadczyć o zawartości dodatków chemicznych i ich nasyceniu.

Nadal jednak konsument nie dowie się, jaka jest ilościowa zawartość dodatku chemicznego, po co ta substancja jest dodawana i jak wpływa na na jego organizm. Te informacje kupujący musi przecież posiadać, jeśli myśli o diecie prawidłowo zbilansowanej.

Szczegóły kupujący pozna skanując kod QR, który odsyła do strony internetowej, najlepiej rządowej. Tam konsument dowie się, jakie substancje chemiczne produkt zawiera oraz znajdzie ich dokładny opis, łącznie z wpływem na organizm ludzki. Pasek będzie też opatrzony znakiem informującym, skąd dany produkt pochodzi - z Polski, innego kraju Unii Europejskiej lub spoza UE. W ramach strony internetowej powstanie również krajowa baza danych, z której dowiemy się, kto nam aplikuje niepożądane substancje i w jakich ilościach. To pomoże określić ich wpływ na nasze zdrowie.

Jak zdążyłem się zorientować, producent lub dystrybutor żywności będzie musiał nabyć kod QR dla wprowadzanego na rynek produktu?

Niekoniecznie. Jeśli pasek produktu będzie co najmniej w trzech czwartych zielony, nie będzie musiał wnosić opłaty. W innych przypadkach będzie musiał wnieść opłatę, której wielkość będzie uzależniona od stopnia nasycenia produktu substancjami chemicznymi.

Jak zostaną spożytkowane pieniądze uzyskane ze sprzedaży kodów QR?

Uważam, że te pieniądze powinny być przeznaczone na promocję zdrowia i rozwój produkcji rolnej w kierunku ekologicznym.

Nietrudno się domyślić, że projekt ten godzi w interesy korporacji zajmujących się produkcją i wprowadzaniem produktów spożywczych na rynek. Nie obawia się pan ich oporu?

Opór na pewno będzie, bo chodzi o ogromne pieniądze wysysane z naszych kieszeni, dlatego obowiązek używania Konsumenckiego Wskaźnika Jakości Żywności musi być wprowadzony odpowiednią ustawą.

Podjął już pan jakieś kroki w tym kierunku?

Program ten został skierowany do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, skąd trafił do konsultacji międzyresortowych i do Biura Analiz Sejmowych. Jest tam sprawdzany pod kątem zgodności z prawem unijnym i krajowym.

Kiedy sprawa może trafić pod obrady sejmu?

Myślę, że jest to kwestia kilku miesięcy. Chcemy koniecznie zrobić to przed wyborami. To krótki okres, gdy politycy wykazują większe zainteresowanie naszymi problemami...

Nie obawia się pan o wynik głosowania w sejmie?

Jest to projekt społecznie potrzebny i posłowie powinni sobie zdawać z tego sprawę. Każdy, kto zagłosuje przeciwko niemu, będzie postrzegany jako osoba działająca w interesie korporacji.

Ten projekt jest chyba częścią większego programu, opracowanego przez pana?

Jakiś czas temu opracowaliśmy program Z Polskiej Wsi, który - mówiąc w skrócie - ma umożliwić rolnikowi łatwiejszy dostęp do rynku żywności bez udziału pośredników. To spowoduje, że 100 procent dochodów ze sprzedaży produktów żywnościowych trafi do rolnika. Oczywiście oferowana przez uczestniczących w programie rolników żywność będzie certyfikowana, a więc najwyższej jakości. Uczestnik programu uzyska możliwość promocji swoich produktów w najlepszych punktach miast oraz na stronie internetowej. Warunkiem udziału w programie jest zarówno wysoka jakość produktów, jak i obsługi klienta.

Na jakim etapie znajduje się realizacja tego programu?

Z Instytutem Technologiczno-Przyrodniczym w Falentach utworzyliśmy konsorcjum, którego jestem liderem. Jego zadaniem będzie realizacja programu. Ponadto złożyliśmy wniosek o dofinansowanie projektu w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji rolnictwa i czekamy na jego pozytywne rozpatrzenie.

Dobroczynne działanie rzepy. Znasz je?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie