Malarskie oblicza miłości - nowa wystawa czasowa w Muzeum Historycznym Skierniewic

Łukasz Saptura
Łukasz Saptura
Udostępnij:
Do 13 marca w Muzeum Historycznym Skierniewic można oglądać wystawę „Miłość jest uświęcona, miłość jest święta. L'amore è santificato, l'amore è sacro”. Na ekspozycji są prezentowane obrazy Anny Lewandowskiej oraz uczestników prowadzonych przez artystkę zajęć w skierniewickim muzeum.

Anna Lewandowska we wstępie do katalogu do muzealnej wystawy pisze: „Miłość ma liczne oblicza i nie zawsze to, co widzimy jest tym, co byśmy chcieli wiedzieć albo tym, czym jest naprawdę. Czasami miłość staje się niemiłością, smutkiem i rozpaczą, ale też nadzieją, strachem i tęsknotą. Miłość mnie zbudowała i miłość mnie zniszczyła, miłość jest początkiem i końcem. Tam, gdzie umiera niemiłość, rodzi się przywiązanie Najgorsze, czego może doświadczyć człowiek, to odkryć, że w jego życiu nie ma nawet niemłości, a jedynie zgliszcza i wspomnienia tego, co zostaje zniszczone”.

Wystawa rozpoczyna się w korytarzu prowadzącym do galerii. Znalazły się na niej prace dwunastu uczniów i uczennic Anny Lewandowskiej, która prowadzi od dwóch lat zajęcia artystyczne w Muzeum Historycznym Skierniewic. Ekspozycję oplata czerwona nitka, która symbolizuje układ krwionośny. Prowadzi ona do centralnego miejsca wystawy, które jest niejako sercem. Tam też znajduje się obłożony czerwonym płótnem fotel. Można na nim usiąść i kontemplować sztukę.

- Kilka miesięcy temu, kiedy rozmawiałem z Anną Lewandowską o malarstwie powiedziała, że dla niej wyjątkowość w malarstwie to emocje, które towarzyszą jej przez cały czas, kiedy maluje obrazy. Na wystawie możemy zobaczyć właśnie te emocje, które są wyrażone bardzo intensywnym kolorem – mówił podczas niedzielnego wernisażu kurator wystawy Michał Gałęzowski.

Wśród kolorów na ekspozycji dominuje kolor czerwony, który jest z jednej strony znakiem ostrzegawczym (chociażby w kontekście sygnalizacji świetlnej), z drugiej symbolizuje miłość. Natomiast motywem, który często przewija się w obrazach Anny Lewandowskiej to oczy.

- Cieszę się, że mogłam zobaczyć prace pani Anny Lewandowskiej, która uczy nas rysunku – mówi jedna z podopiecznych artystki, Małgorzata Augustyniak. - Zrobiły na mnie duże wrażenie, szczególnie intensywne kolory i to, jak różne emocje mogą wywołać u różnych ludzi. Cieszę się także, że na wystawie znalazły się też moje prace, że moja rodzina mogła je w tym miejscu obejrzeć.

Inna uczestniczka zajęć Anny Lewandowskiej Pola Popkiewicz dodaje:

- Prace pani Ani świetnie odzwierciedlają wszystkie oblicza miłości. Wiersze dodane do prac idealnie opisują i tłumaczą emocje, które towarzyszyły podczas tworzenia obrazów. Jestem wdzięczna za to, że mogę kształtować moje umiejętności pod okiem tak wspaniałej mentorki. Dzięki zajęciom z odnalazłam swoje miejsce, do którego chętnie wracam.

Skierniewiczanka Anna Lewandowska jest absolwentką Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi. W 2016 roku obroniła dyplom licencjacki w Pracowni Tkaniny Unikatowej oraz aneks z malarstwa. Po ukończeniu studiów przez dwa lata współpracowała z Państwową Wyższą Szkołą Filmową Telewizyjną i Teatralną w Łodzi jako kostiumolog i scenograf.

Oprócz wspomnianych uczennic, na wystawie swoje prace pokazują Julia Bożałek, Angelika Grzelczyk, Agata Kicińska, Zofia Kukiełka, Julia Olesik, Dagmara Pałuszka, Maja Potoczna, Danuta Stępień, Zofia Szewczyk oraz Szymon Walczewski.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Ten rok szkolny był trudny, ale lepszy od ubiegłego

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie