Maków. Kompletnie pijana matka zajmowała się maluchami. Na miejsce wezwano karetkę

Natalia Zwolińska
Natalia Zwolińska
KMP Skierniewice
Udostępnij:
W sobotę, 15 stycznia, około godziny 7.30 rano, skierniewiccy policjanci pojechali na interwencję do jednego z domów w Makowie, pod Skierniewicami. Policjanci otrzymali zgłoszenie o nietrzeźwej kobiecie, pod której opieką przebywała dwójka dzieci.

Policjanci nie mogli dostać się do domu

Niestety drzwi do domu były zamknięte, nikt nie reagował również na pukanie w drzwi. Przez okno, policjanci, zauważyli dójkę, małych i przestraszonych dzieci. Po długich namowach przekonali 6-letnią dziewczynkę do otworzenia im okna, żeby mogli wejść do środka. W środku, w jednym z pokoi przebywały dzieci 6-latka i 4-letni chłopczyk. W drugim pokoju spała kobieta oraz mężczyzna. Policjanci mieli duży problem z dobudzeniem kobiety i jej konkubenta. Wszystko przez stan upojenia alkoholowego. Kiedy para oprzytomniała policjanci przeprowadzili badanie alkomatem. Kobieta, o godzinie 8 rano, miała 3.6 promila, natomiast jej konkubent 2,5 promila alkoholu w organizmie.

Dzieci były przestraszone, zmarznięte i bardzo głodne

Dzieci były wyraźnie przestraszone, a ich stan wzbudził w policjantach wątpliwości co do ich stanu zdrowia. Maluchy przyznały policjantom, że jest im bardzo zimno, w dodatku są bardzo głodne, ponieważ nic nie jadły od dłuższego czasu. Okazało się, że ostatni raz jadły dzień wcześniej, kiedy przebywały pod opieką dziadka. Na miejsce wezwane zostało pogotowie. Stan dzieci nie wymagał hospitalizacji. Na miejsce wezwano ojczyma kobiety, dziadka dzieci, pod którego opiekę zostały przekazane. Kobieta oraz mężczyzna zostali zatrzymani. Kobieta otrzymała zarzuty narażenia swoich dzieci na niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia.

To nie była pierwsza interwencja w tym domu

Zaledwie kilka dni wcześniej policjanci interweniowali w tej rodzinie, dokładnie w tej samej sprawie. Już wtedy powiadomiono sąd rodzinny. Kobiecie grozi utrata praw rodzicielskich, a nawet 5 lat pozbawienia wolności.

Mieszkańcy Makowa są w szoku, że młoda matka zajmowała się dziećmi w takim stanie.

- Ile to trzeba wypić, żeby być tak pijanym. I to jeszcze matka dwójki maluchów. Dla mnie to jest nie do uwierzenia. Nie mi osądzać, ale jeśli się nie weźmie za siebie, to i te dzieciaki będą miały zmarnowane życie - mówi jedna ze starszych mieszkanek.

Konsekwencje karne mogą być poważne...

Picie alkoholu przez osobę w trakcie sprawowania opieki nad dziećmi może być kwalifikowane jako przestępstwo narażenia dzieci na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Zgodnie z art. 160 kodeksu karnego, kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów i Odessa bramą do Morza Czarnego

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie