Kolorowe i neonowe nakrycia głowy? Czemu nie!

Łukasz Saptura
Łukasz Saptura
Udostępnij:
Pewnie każdy z nas przynajmniej raz w życiu usłyszał od rodziców lub lekarzy, że jesienią i zimą należy nosić czapki. Okrycie głowy podczas deszczowych, wietrznych lub mroźnych dni pozwala zachować zdrowie. Nie każdy stosuje się do tych rad. Inni uznali czapki za element, którym można podkreślić swój strój. Można to zrobić między innymi za pomocą wyjątkowych czapek, które wykonuje skierniewiczanka Izabela Górnicka – Wieczorek.

Na ulicach Skierniewic sprawdziłem czy mieszkańcy miasta decydują się na zakładanie czapki w czasie zimy. Jest kilka stopni poniżej zera. W okolicach Rynku widzę blondynkę. Od razu rozpoznaję jej kolor włosów, ponieważ nie nosi czapki. Dlaczego?:

- Czapkę noszę wyłącznie w dni wolne, kiedy nie ma ryzyka, że będę musiała ją zdejmować i prezentować się ludziom. Moje włosy mają tendencję do puszenia się, dlatego po zdjęciu czapki nie nadają się do pokazywania komukolwiek – śmieje się pani Magdalena i dodaje: - Za to pilnuję dzieci, żeby nosiły czapki, bo rzeczywiście marznie się bardziej, kiedy głowa nie jest zabezpieczona przed chłodem.

Bez czapki i rękawiczek zimą z domu nie wychodzi pani Katarzyna:

- Czapka, obok rękawiczek to mój podstawowy dodatek do codziennego ubioru. Minęły czasy młodzieńczego buntu i udawania, że człowiek jest niezniszczalny i super wytrzymały. Po przekroczeniu trzydziestu wiosen życia, człowiekowi najbardziej zależy na komforcie, a cieplutka czapka w mroźny dzień jest jak znalazł.

Jak powiedziała mi pani Katarzyna na co dzień preferuje czapki jednokolorowe, niezbyt grube, wygodne i dobrze przylegające do głowy. Czasem pozwala sobie na większą ekstrawagancję, na przykład podczas sezonowych wyjazdów w góry. Wtedy nosi wielkie czapki uszatki obszyte sztucznym futerkiem. W cieplejsze dni lub w sytuacji, gdy nie chce popsuć ułożonej fryzury, zakłada kolorowe duże nauszniki.

- Jedno jest pewne nie warto marznąć. Dbajmy o siebie, swoje zdrowie i ciepło ubierajmy się czekając na lepsze czasy i zieloną wiosnę, oby jak najszybciej nadeszła – dodaje moja rozmówczyni.

Jak słusznie zauważyła pani Katarzyna, najrzadziej czapki noszą młodzi ludzie. Jej słowa potwierdza dwudziestoletni Marcin, ale jest pewne „chociaż”:

- Nie noszę czapki, ponieważ często zapominam jej z domu, a jak już wezmę, to często ją gubię. Nakrycie głowy psuje ponadto fryzurę, chociaż z każdym rokiem przekonuję się o tym, że jednak lepiej mieć rozczochrane włosy niż zatkane zatoki, które towarzyszą mi każdej zimy.

- Najczęściej noszę czapkę do aktywności sportowych, są one zazwyczaj kolorowe i dzianinowe – mówi mi pani Sylwia. - Natomiast w innym przypadku to rzadko zakładam czapkę, ponieważ głównie poruszam się samochodem.

Przyglądając się skierniewiczankom i skierniewiczanom, którzy przechodzili przez Rynek, mogłem zobaczyć, że w ich nakryciach głowy dominują ciemne kolory. Zmienić szarą zimową rzeczywistość na głowach nie tylko skierniewiczan chce Izabela Górnicka – Wieczorek. Jej czapki sygnowane „Kololove neonove” coraz częściej pojawiają się na ulicach i udowadniają, że czapki nie muszą być nudne:

- Od szkoły podstawowej lubiłam dziergać na szydełku. Po tylu latach przerwy postanowiłam spróbować czy nadal pamiętam, jak to się robi. Zrobiłam pierwszą kolorowa opaskę dla siebie i wrzuciłam zdjęcie do sieci. Posypała się lawina pozytywnych komentarzy i próśb o taką samą. Najpierw były to same opaski, potem rozszerzyłam swoje prace o kominy, szaliki i czapki – mówi Izabela Górnicka – Wieczorek.

Czapki najczęściej powstają wieczorem na kanapie. Pani Izabela włącza telewizor i zaczyna dziergać. Jak sama siebie określa, wygląda wtedy jak „stara kwoka”. Najczęściej to klienci pierwsi się do nie odzywają. Są już zdecydowani na kolory i wzory. Zdarzają się też tacy, którzy piszą, żeby pomogła im w wyborze koloru albo pozostawiają jej wolną rękę i mówią "oby było kolorowe".

- Wykonuję opaski, kominy, szaliki, szale, kocyki z różnych materiałów. Najczęściej jest to włóczka akrylowa, włóczka bawełniana, poliakryl oraz, nowość na „Kololove neonove”, gruba, miękka i co istotne "nie gryząca" wełna peruwiańska. Ma ona właściwości termoregulacyjne. Utrzymuje optymalną temperaturę ciała, chroni przed wilgocią. Zawiera lanolinę i ma właściwości bakteriostatyczne - nie przyjmuje brzydkich zapachów.

Na pytanie dlaczego jej czapki są wyjątkowe? Odpowiada:

- Przede wszystkim są niesamowicie kolorowe. Dają trochę uśmiechu i pozytywnego akcentu w przygnębiające zimne, ciemne, jesienne i zimowe dni. Są nietuzinkowe i każdy egzemplarz jest niepowtarzalny. Każda praca robiona jest z sercem i pasją oraz bez użycia maszyn.

Izabela Górnicka – Wieczorek zapomniała dodać jeszcze o innym ważnym aspekcie swoich produktów. Są one ekologiczne i przyjazne środowisku, co jest bardzo istotne w obecnych czasach.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Ilja Kuksa o szansach na przystąpienie Ukrainy do UE

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie