Kilka pytań: Kto by tam słuchał ojca

Agnieszka Kubik
Z M., ojcem osoby skazanej za śmiertelny wypadek, rozmawia Agnieszka Kubik

Nie chce Pan mówić, o jaki wypadek chodzi. Przez Pana dziecko (pan M. nie chce podawać płci - przyp. red.) zginęli jednak ludzie. Pamięta Pan ten dzień?
- Tak, w kilka osób pojechali na dyskotekę. Zawsze uprzedzałem, i tym razem było podobnie, żeby uważali na siebie, żeby nie pili, nie brali narkotyków. Ale kto by tam słuchał ojca? Młodym się wydaje, że zawsze im się uda. Nie rozumieją, jak wielką wartością jest życie.
Rano odebrałem telefon, że mieli wypadek. Dzwonił sanitariusz. Usłyszałem w słuchawce głos dziecka, więc wiedziałem, że żyje. Pojechałem zaraz do szpitala. Tam dowiedziałem się, że zginęło dwoje ludzi, w tym osoba, z którą moje dziecko bardzo się przyjaźniło. To był szok.

Kto powiedział Pana dziecku o śmiertelnych ofiarach?
- Ja. Na sali w szpitalu. Był krzyk, ryk, płacz. Niedowierzanie.
Jest we mnie nieprzemijający, ogromny ból. Znałem dobrze osobę, z którą przyjaźniło się moje dziecko. Znałem dobrze rodziców, byliśmy dobrymi przyjaciółmi.
Mieszkają blok dalej. Często się mijamy.

I co?

- Dzień dobry i tyle. Rozmowa się nie klei. Zresztą, czy słowa mogą coś zmienić?

Pana dziecko zmieniło się po tym zdarzeniu?
- O 180 stopni. Nie ma przyjemności, pierwsze są obowiązki.

Cierpi Pan, że ono cierpi?
- Bardzo. Ale z drugiej strony może dobrze, że cierpi, coś odczuwa?
Najbardziej przerażająca jest ta nieodwracalność wydarzeń.

Pojechał Pan po wypadku na dyskotekę?
- Tak, kolega mnie zawiózł. Chciałem zobaczyć, jak to wygląda. A wyglądało przerażająco. Niektórzy wręcz doczołgiwali się do swoich samochodów, ale wsiadali i jechali. Z pełnym przyzwoleniem kolegów i koleżanek. A wokół dilerzy narkotyków.
Dzieci są pozostawione samopas, widzę, jak młodzież spędza całe wakacje w klatkach schodowych, nie mają żadnych zainteresowań. Rodzice pracują od rana do późnego wieczora. Zastanawiam się, gdzie ja popełniłem błąd wychowawczy wobec mojego dziecka?

Pod Toruniem autokar wjechał w ciężarówki.

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3