Drogi w Skierniewicach niczym ser szwajcarski

Tomasz Imiński
Łaty na skrzyżowaniu ulic Rawskiej i Kopernika wytrzymały tylko kilka dni
Łaty na skrzyżowaniu ulic Rawskiej i Kopernika wytrzymały tylko kilka dni fot. Tomasz Imiński
Skierniewiccy kierowcy pukają się w czoło, widząc, jak firma odpowiedzialna za utrzymanie dróg w mieście wylewa na jezdnie asfaltowe łaty.

Po kilku dniach w tym samym miejscu znów pojawia się gigantyczna wyrwa. Nasi Czytelnicy twierdzą, że miasto niepotrzebnie wyrzuca pieniądze w błoto. Ludzie zastanawiają się też, czy ktoś z ratusza w ogóle nadzoruje ekipy remontowe pracujące na drogach.

- Krew mnie zalewa, jak widzę efekty pracy robotników, którzy tydzień temu likwidowali dziury na skrzyżowaniu ulic Rawskiej i Kopernika. Asfaltowe łaty wytrzymały kilka dni - alarmuje jeden z naszych Czytelników. - Moim zdaniem, lepiej byłoby zasypać te wyrwy piaskiem, a z laniem asfaltu poczekać, aż na jezdniach zrobi się sucho. Bo to nie mróz i sól, a woda i śnieg sprawiają, że łata nie wiąże się z podłożem.

Miejscy urzędnicy są innego zdania. - Zgadzam się z twierdzeniem, że pora na łatanie dziur nie jest najlepsza. Co jednak mamy zrobić? Czekać, jak w samochodach zaczną urywać się zawieszenia? - pyta retorycznie Stanisław Lipiec, naczelnik wydziału komunikacji Urzędu Miasta w Skierniewicach. - A co do piasku, to nie jest to najlepszy pomysł. Zasypywanie dziur da efekt przez godzinę.

Urzędnicy twierdzą również, że firma łatająca dziury w jezdniach działa wyłącznie na zlecenie miasta.

- Nasi pracownicy co kilka dni sprawdzają stan jezdni. Reagujemy również na interwencje mieszkańców - wyjaśnia Anna Wolińska, rzeczniczka skierniewickiego magistratu. - Później firma otrzymuje od nas zlecenie na wykonanie prac, a na koniec odbywa się ich odbiór i wycena.

Kilka dni temu opisywaliśmy działania innej firmy, która przekroczyła termin inwestycji i mimo ujemnych temperatur oraz padającego śniegu wylewała asfalt na ulicy Mszczonowskiej. Okazuje się, że inwestycja cały czas nie jest odebrana od wykonawcy.

- Czekamy na sprzyjające warunki atmosferyczne. Nie możemy odebrać czegoś, czego nie widać. Krótko mówiąc, z jezdni najpierw musi zniknąć śnieg, a dopiero potem rozpocznie się jej odbiór - wyjaśnił Jakub Łukasik, naczelnik wydziału realizacji inwestycji Urzędu Miasta w Skierniewicach.

Nieletni za kółkiem? Są warunki

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie