Charytatywna odsłona jarmarku bożonarodzeniowego w Skierniewicach

Zuzanna Gawałkiewicz
Zuzanna Gawałkiewicz
Zuzanna Gawałkiewicz
Udostępnij:
Tegoroczny świąteczny kiermasz na skierniewickim rynku, to przede wszystkim okazja by jeszcze przed Bożym Narodzeniem wspomóc potrzebujących, nabywając jednocześnie unikalny drobiazg, który ozdobi mieszkanie, czy śledzia przygotowanego przez koło gospodyń. Nawet zaopatrując się w choinkę można spełnić świąteczny dobry uczynek.

Charakterystyczne drewniane domki, w których tradycyjnie sprzedawcy rozkładają swe towary podczas kiermaszu świątecznego zapełniły się już w piątek. Znajdziemy w nich wełniane skarpety, tradycyjne wędliny czy świąteczne stroiki. Skierniewiczan najbardziej przyciągają jednak te stoiska, gdzie zaopatrując się w gustowny drobiazg można wesprzeć wybraną instytucję lub pomóc konkretnej osobie.

– Kupuję piękną rzecz, jednocześnie pomagając i to jest super – mówi jedna z kobiet oglądając świąteczne dekoracje, dochód ze sprzedaży których wspomoże leczenie Franka Zembrzuckiego, maluszka z bardzo poważną wadą serca.

Prócz „Prawego Serca Franka”, za skierniewickim Rynku można nabyć rękodzieło wykonane przez podopiecznych Warsztatów Terapii Zajęciowej i pracowników Zakładu Aktywności Zawodowej Balcerów.

Jednak najbardziej widoczni są przyjaciele i rodzina Agaty Nowak, 21-letniej mieszkanki Drzewiec w gminie Lipce Reymontowskie, która walczy z wyjątkowo złośliwym nowotworem. Szansą na życie młodej kobiety jest terapia CAR-T Cells kosztująca 1,5 mln zł, a która nie jest refundowana.

– Nie przypuszczaliśmy, że coś takiego może nas spotkać – mówi Katarzyna Nowak, mama Agaty, którą podczas jarmarku głośno zaprasza do stoiska z domowymi przysmakami przygotowanymi przez osoby chcące wspomóc leczenie Agaty oraz z gorącą kawą i herbatą. – Ale walczymy. Trudno mi powiedzieć ile jeszcze dokładnie potrzeba pieniędzy. Jest to kwota około 300 tysięcy złotych. Z jednej strony, to tylko jedna piąta brakującej sumy, ale patrząc obiektywnie to wciąż ogromne pieniądze, których potrzeba, żeby moja córka mogła przeżyć.

Pani Katarzyna krąży z puszką po płycie Rynku w towarzystwie swojej najmłodszej córki, Zuzi.

– To niesamowite ile osób nas wspiera i to daje nam nadzieję. Nie będę wszystkich wymieniać z uwagi, by kogoś nie pominąć – mówi kobieta. – Ale każdy ze znajomych w jakikolwiek sposób może, stara się nam pomóc.

Kulminacją bożonarodzeniowego jarmarku będzie niedzielna miejska impreza świąteczna. Przybycia na Rynek św. Mikołaja oczekuje się o godzinie 14.30. Wybierając się z dziećmi na wspólne świętowanie, warto pamiętać, że nawet wypijając kubek herbaty możemy wspomóc kogoś w walce o życie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wizyta Janet Yellen w Polsce

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie