Wybierz region

Wybierz miasto

    Zdrożała mąka, zdrożeje chleb

    Autor: (ani, pb)

    2006-12-18, Aktualizacja: 2006-12-18 03:09 źródło: Polska Dziennik Łódzki

    W województwie łódzkim szykują się podwyżki cen chleba. Piekarze tłumaczą, że drożeje mąka, a - co gorsza - w młynach zaczyna brakować zboża. Większość łódzkich piekarzy zapowiada podwyżki po 1 stycznia.

    W województwie łódzkim szykują się podwyżki cen chleba. Piekarze tłumaczą, że drożeje mąka, a - co gorsza - w młynach zaczyna brakować zboża. Większość łódzkich piekarzy zapowiada podwyżki po 1 stycznia.

    - Przy każdej dostawie mąka jest o kilka groszy droższa - twierdzi Feliks Ponitka, właściciel piekarni przy ul. Klonowej. - Jeśli podwyżka sięgnie 10 groszy za kilogram, chleb będzie musiał zdrożeć. W Łodzi i tak kosztuje bodaj najmniej w kraju, u mnie od 0,98 do 1,05 zł.

    W piekarni w Głownie cena chleba o wadze 55 dekagramów wynosi 1,40 zł, ale właścicielka Janina Nyczaj nie ukrywa, że gdy mąka będzie nadal drożeć, podwyżka jest nieunikniona.

    W piekarni przy ulicy Kolegiackiej w Sieradzu 60-dekagramowy bochenek już zdrożał ze 1,60 do 1,80 zł. - Cena mąki wzrosła ostatnio o 30 procent, a obawiam się, że na tym nie koniec - powiedziała nam właścicielka piekarni Adolfina Szydy.

    Najszybciej drożeje mąka żytnia. Teodora Chałubińska, współwłaścicielka piekarni przy ul. Dolnej w Tomaszowie Mazowieckim, mówi, że przy każdej dostawie płaci za nią 7-10 procent więcej niż poprzednio. Łódzkie piekarnie zaopatrują się w tę mąkę, płacąc przeciętnie 1,02 zł za kg (plus 7 proc. podatku VAT).

    W branży piekarskiej mówi się, że do końca roku może ona zdrożeć nawet o 30 procent, bo brakuje zboża.

    - Żyto nie obrodziło z powodu letniej suszy - twierdzi Jan Kowalski ze wsi Podwody pod Bełchatowem.

    Potwierdza to Krzysztof Ptaszyński, właściciel młyna w Kaszewach koło Kutna. - Żyta nigdzie nie można kupić, a zaczynają też być problemy z kupnem pszenicy. Do niedawna zaopatrywaliśmy się w zboże w zachodnich województwach. Niestety, od pewnego czasu trafia głównie do niemieckich firm, produkujących biopaliwa. To, oczywiście, odbija się na cenach.

    Tona żyta w skupie wzrosła w ostatnich tygodniach z 540 do 670 zł, a pszenicy z 520 do 640 zł. Młynarze tłumaczą, że aby wyjść na swoje, muszą podnosić cenę mąki. Ptaszyński, który niedawno sprzedawał ją po 70 groszy za kg, dziś nie schodzi poniżej 85 groszy. Nie ma wątpliwości, że będzie jeszcze drożej.

    - To jakieś szaleństwo - narzeka Jerzy Jurdzinski, właściciel młyna w Wieluniu. - Oferuję rolnikom 600 złotych za tonę żyta, a oni nie chcą sprzedawać. Czekają, aż ceny jeszcze wzrosną. Mam nadzieję, że w styczniu sytuacja się ustabilizuje - mówi Jurdziński.

    Zboża brakuje także w elewatorze w Rogowie. - Nie mamy czym handlować. Rolnicy nie chcą nam sprzedawać zboża, mimo że stale podnosimy ceny. Oferujemy już 550 złotych za tonę przenicy i 480 za żyto - mówi dyrektor Bogdan Marciniak.

    Kazimierz Perek, dyrektor Wydziału Środowiska i Rolnictwa Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego, zapewnia, że nie ma powodów do niepokoju. Jego zdaniem, rolnicy od dawna siali mniej żyta niż innych zbóż, a w tym roku doszedł nieurodzaj spowodowany suszą. - Na szczęście są krajowe zapasy zbóż i, jeśli zajdzie potrzeba, zostaną uruchomione - dodaje dyrektor Perek.

    Sonda

    Czy uczniom należy zabronić korzystania z telefonów komórkowych w szkole?

    • tak (64%)
    • nie (36%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.