Wybierz region

Wybierz miasto

    Zbigniew Boniek: Kurator tylko miesiąc w PZPN

    Autor: (hof)

    2007-01-22, Aktualizacja: 2007-01-22 02:55 źródło: Express Ilustrowany

    Zbigniew Boniek uważa, że FIFA zezwoli tylko na miesięczne urzędowanie kuratora PZPN, powołanego przez ministra sportu. Później Polska zostanie wykluczona z międzynarodowych rozgrywek.

    Zbigniew Boniek uważa, że FIFA zezwoli tylko na miesięczne urzędowanie kuratora PZPN, powołanego przez ministra sportu. Później Polska zostanie wykluczona z międzynarodowych rozgrywek.

    Po zawieszeniu zarządu PZPN przez ministra sportu pojawiają się już kandydatury na nowego prezesa związku. Znajdzie się pan w tym gronie?

    Zbigniew Boniek: - Trochę jestem przerażony tym, co się dzieje w Polsce. Przecież najważniejsze jest to, jakie decyzje wobec Polski podejmie FIFA, a nie to, kto zostanie szefem naszego związku. U nas jak zwykle nie dostrzega się problemu, a całą uwagę skupia się na objęciu ciepłej posadki.

    Czy minister dobrze zrobił zawieszając zarząd związku i wprowadzając kuratora?

    - Uważam, że popełniono wielki błąd. Kolejny raz okazało się, że w naszym kraju nie potrafimy rozmawiać i negocjować. Liczą się wyłącznie spektakularne zagrania. Spadły głowy i gawiedź ma zabawę. Mało kto widzi w tej sprawie wydźwięk międzynarodowy.

    Jakie było wyjście?

    - Zgadzam się, że zarząd tracił wiarygodność, szczególnie po aresztowaniu Wita Ż. Minister miał prawo się zdenerwować, ale trzeba było załatwić sprawę dyplomatycznie. Zarząd mógł zostać zawieszony, ale komisarz powinien być wybrany z grona członków zarządu. Mógłby to być Grzegorz Lato. W tym wypadku FIFA nie robiłaby wielkiej sprawy. A tak zaczną się wkrótce trudne dni dla naszego futbolu.

    Co ma pan na myśli?

    - Z nieoficjalnych informacji wiem, że dostaniemy miesiąc na usunięcie kuratora ze związku. FIFA nie uznaje ingerencji polityków w działalność narodowych federacji.

    A jeśli minister tego nie zrobi?

    - To wówczas zostaną nałożone na nas sankcje, czyli wykluczenie wszystkich drużyn z rozgrywek. I wtedy w kraju zapanuje niezły bałagan. Wszyscy będą chcieli szybko wyjaśnić sytuację, a wiem, że co nagle to po diable.

    W środowisku mówi się, że kurator Rusko jest pana człowiekiem...

    - Owszem znam Andrzeja, ale moimi ludźmi są Tadeusz Gapiński i Władysław Puchalski, bo działają w Widzewie.

    Rusko, prezes Ekstraklasy SA, nadzorującej rozgrywki I ligi powinien podjąć się tego wyzwania?

    - Podjął się ryzykownej misji. Postawił na szalę bardzo wiele. Ciekawe, jak teraz przekona środowisko, że jest człowiekiem futbolu, a nie ministra? Opowiedział się za politycznym rozdaniem, a to nie był chyba do końca przemyślany ruch.

    Jeśli uda się szybko przeprowadzić wybory, to jest szansa uniknięcia kar?

    - Ale to nic nie zmieni w polskim futbolu. Przecież znów wybierać będziemy z tych samych ludzi. PZPN potrzebuje menedżerów, a nie działaczy z przeszłością.

    Gdyby poproszono pana o kandydowanie na prezesa PZPN...

    - Teraz tylko samobójca zdecyduje się na taki manewr. Ja mam złe doświadczenie z działalności związkowej. Jako wiceprezes PZPN podpisałem kontrakt reklamowy na 150 milionów dolarów. Widać niektórym do tej pory stoi to solą w oku i cały czas obrzucają mnie błotem. Nie chcę jeszcze raz tego przeżywać.

    Sonda

    Czy uczniom należy zabronić korzystania z telefonów komórkowych w szkole?

    • tak (64%)
    • nie (36%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.