Wybierz region

Wybierz miasto

    Z trzeciej strony: Przypadek Jana Marii Władysława

    Autor: Jerzy Witaszczyk

    2006-12-01, Aktualizacja: 2006-12-01 04:01 źródło: Polska Dziennik Łódzki

    SLD domaga się ukarania Jana Marii Władysława Rokity z PO. Zdaniem lewicy, jego zachowanie to nie tylko przykład politycznego zakłamania, schizofrenii i hipokryzji, ale również szokującego sprzeniewierzenia się ...

    SLD domaga się ukarania Jana Marii Władysława Rokity z PO. Zdaniem lewicy, jego zachowanie to nie tylko przykład politycznego zakłamania, schizofrenii i hipokryzji, ale również szokującego sprzeniewierzenia się interesowi publicznemu. Sprawa Rokity wydała się dzięki "Gazecie Krakowskiej". Dziennik przytoczył jego wypowiedź, że w wyborach na prezydenta Krakowa należy poprzeć kandydata PiS. Zdaniem Michała Tobera z SLD, taką postawą Rokita sprzeniewierzył się "zasadzie dbałości o dobre imię Sejmu". Wystąpienie lewicy obśmiał Bronisław Komorowski z PO. Jego zdaniem, SLD "przekroczył barierę śmieszności". Nie ma wątpliwości, że poseł Komorowski ma rację. Nie od dziś wiadomo, że dobremu imieniu Sejmu już nikt nie jest w stanie zaszkodzić. Nawet poseł trojga imion. Aby uzmysłowić, jak to jest z tym autorytetem, warto posłużyć się przykładami z nauki o Ziemi. Otóż autorytet izby niższej parlamentu spadł poniżej depresji na Żuławach. Poziom lądu w najniższym punkcie znajduje się tam 1,8 metra poniżej poziomu morza (p.p.m.). Ponieważ ruch w dół sejmowego autorytetu jest jednostajnie przyśpieszony, prawdopodobnie obecnie osiągnął już poziom Kotliny Tufańskiej (154 m p.p.m.) i zbliża się do 417 m p.p.m., wyznaczonych przez poziom Morza Czarnego. Niczego niżej na powierzchni Ziemi nie ma. Jak ktoś wyliczył, w Sejmie poprzedniej kadencji na 8 proc. posłów ciążyły wyroki karne, karne skarbowe lub prowadzone były przeciw nim jakieś postępowania. W tej kadencji też nie brakuje autorytetów z wyrokami i innych krętaczy. Ale nie to jest najgorsze. Kabaret, jakim jeszcze w poprzedniej kadencji był Sejm, obecni posłowie wspólnym wysiłkiem przerobili w mroczną mordownię, w której wszyscy okładają się. A my nie wiemy, czy jeszcze się śmiać, czy już płakać.

    Sonda

    Czy uczniom należy zabronić korzystania z telefonów komórkowych w szkole?

    • tak (64%)
    • nie (36%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.