Wybierz region

Wybierz miasto

    Z trzeciej strony: Nie chodzi o wieśmaki

    Autor: Jerzy Witaszczyk

    2007-01-11, Aktualizacja: 2007-01-11 02:31 źródło: Polska Dziennik Łódzki

    Z Warszawy płyną dobre wieści dla nauczycieli. Chyba będzie podwyżka. Na odchodne Balcerowicz znalazł w NBP pół miliarda złotych dla Giertycha. Rząd szukał pieniędzy kilka miesięcy. Bez skutku.

    Z Warszawy płyną dobre wieści dla nauczycieli. Chyba będzie podwyżka. Na odchodne Balcerowicz znalazł w NBP pół miliarda złotych dla Giertycha.

    Rząd szukał pieniędzy kilka miesięcy. Bez skutku. W PRL sprawa była prosta. Kiedy rząd ogłaszał podwyżkę cen wódki, cieszyła się tylko jedna grupa zawodowa - nauczyciele. Nie dlatego, że byli wrogami pijaństwa. Wiedzieli, że zaczną lepiej zarabiać. Dziś taka operacja jest niemożliwa. Podniesienie cen oznaczałoby, że ludzie przestaną kupować wódkę w polskich sklepach. Jedni zaczęliby jeździć na Słowację, inni wróciliby do likieru grunwaldzkiego, produkowanego wg receptury 1410, czyli kilo cukru, 4 litry wody i 10 deka drożdży.

    Jednak myli się ten, kto uważa, że i dziś proste rozwiązania są możliwe. Rok temu Jerzy Szmajdziński, wtedy minister obrony, stwierdził, że nasz udział w operacji irackiej kosztował 1,5 miliarda zł, nie licząc 30-procentowych strat w sprzęcie. Jeśli do tego dodać kolejny miliard (bo czas płynie), to wyjdzie, że dotychczas Irak kosztował nas minimum 2,5 miliarda. Wyrzucone w piasek, bo przecież w tych dniach dostęp do irackiej ropy Amerykanie i Anglicy zapewnili na długie lata swoim firmom, a nie Orlenowi. Te 2,5 miliarda wystarczyłoby na podwyżki dla nauczycieli przez 5 lat i jeszcze by zostało. Z tego, co by zostało, można by żołnierzom w kraju dać lepiej jeść i pozwolić na codzienną kąpiel w ciepłej wodzie. Co prawda nie bylibyśmy wtedy mocarstwem, które prowadzi operacje militarne na całym świecie, ale przynajmniej wojsko nie chorowałoby na sepsę.

    Z ostatniej chwili
    Komendant główny policji odwołał ze stanowiska szefa CBŚ. Dymisja nastąpiła z przyczyn osobistych, a nie dlatego, że szef CBŚ nie chciał skoczyć na dworzec PKP po wieśmaki na prośbę wiceministra Surmacza - jak będą twierdzić złośliwi.

    Sonda

    Czy uczniom należy zabronić korzystania z telefonów komórkowych w szkole?

    • tak (64%)
    • nie (36%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.