Wybierz region

Wybierz miasto

    Wycofano hydrokortyzon o numerze serii 0270306 ICN, zamiennik feralnego corhydronu

    Autor: (luk)

    2006-12-06, Aktualizacja: 2006-12-06 01:27 źródło: Polska Dziennik Łódzki

    Farmaceuci ze szpitalnych aptek w całym województwie zabierali wczoraj z oddziałów hydrokortyzon, lek wycofany w poniedziałek z obrotu przez głównego inspektora farmaceutycznego.

    Farmaceuci ze szpitalnych aptek w całym województwie zabierali wczoraj z oddziałów hydrokortyzon, lek wycofany w poniedziałek z obrotu przez głównego inspektora farmaceutycznego.

    Preparat ten jest stosowany w ciężkich napadach astmy, alergii, obrzękach płuc i wstrząsach. Zastępuje on corhydron, wycofany w listopadzie, po tym jak okazało się, że w ampułkach jednej serii znalazł się inny lek, który pomyłkowo podany mógł spowodować nawet śmierć.

    Hydrokortyzon został sprowadzony do Polski z Czech jako jeden z zamienników corhydronu. Zastrzeżenia dotyczą leku w 100-miligramowych opakowaniach o numerze serii 0270306 ICN. Chodzi o podejrzenie, że seria ta nie spełnia wymagań jakościowych z powodu zanieczyszczeń.

    W łódzkim szpitalu im. Barlickiego farmaceuci znaleźli 13 ampułek z tej serii, a w szpitalu im. Szareckiego - 35.

    W tej placówce lekarze podali chorym kilka ampułek, zanim nadszedł telefonogram o wycofaniu leku. Na szczęście u żadnego pacjenta nie stwierdzili niepokojących objawów.

    - Wstrzymanie obrotu hydrokortyzonem nie wpłynie na leczenie chorych. Są inne leki, które możemy zastosować - zapewnia Mariusz Piechota, zastępca dyrektora szpitala im. Szareckiego.

    Pacjenci obawiają się jednak, że lek ten mógł być równie groźny, jak corhydron z "Jelfy". Według prof. Wojciecha Gaszyńskiego, ordynatora oddziału intensywnej opieki medycznej w łódzkim szpitalu im. Barlickiego, nie ma takiego zagrożenia. - W tamtym przypadku została pomylona zawartość ampułek - przypomina prof. Gaszyński.

    Romuald Boguszewski, wojewódzki inspektor farmaceutyczny w Łodzi, podkreśla, że nie ma powodów do paniki, bo hydrokortyzon z innych serii można stosować bez obaw.

    W szpitalach wojewódzkich w Sieradzu i Piotrkowie, im. Kopernika w Łodzi oraz łódzkim pogotowiu nie było hydrokortyzonu z wycofanej serii.

    - Nie ukrywam, że odetchnęliśmy z ulgą - mówi Grażyna Kieszniewska, rzeczniczka sieradzkiego szpitala.

    Arkadiusz Wardziński, zastępca dyrektora piotrkowskiego szpitala, zwraca uwagę, że takie sytuacje powodują u lekarzy wzmożoną czujność przy podawaniu każdego leku. - Nie można mieć zaufania do producentów - stwierdził dyr. Wardziński.

    Z kolei Maciej Górski, zastępca dyrektora szpitala w Wieluniu, podkreśla, że nie ma bezpośredniego zamiennika hydrokortyzonu, a podobnie działające leki są znacznie droższe.

    Tymczasem w hurtowniach zaczyna brakować leków o działaniu podobnym do hydrokortyzonu. Najbliższy odpowiednik, fenicort, był wczoraj nie do zdobycia.

    - Są już trudności z kupnem podobnie działających leków innych firm, nawet tych droższych, a kurczą nam się zapasy - potwierdza Janusz Morawski, zastępca dyrektora Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego w Łodzi.

    Hydrokortyzon w 100-miligramowej dawce może być wydawany także w aptekach na recepty, sprowadzany jest jednak na indywidualne zamówienie.

    Sonda

    Czy uczniom należy zabronić korzystania z telefonów komórkowych w szkole?

    • tak (64%)
    • nie (36%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.