Wybierz region

Wybierz miasto

    Wcześniej do szkoły, dłużej w liceum - rozmowa z Edmundem Wittbrodtem

    Autor: Anna Gronczewska

    2007-01-12, Aktualizacja: 2007-01-12 13:21 źródło: Polska Dziennik Łódzki

    Anna Gronczewska: Minister Roman Giertych proponuje, aby naukę w szkole podstawowej rozpoczynały dzieci w wieku sześciu lat. Co pan o tym sądzi? Edmund Wittbrodt (senator PO, były minister Edukacji Narodowej): - ...

    Anna Gronczewska: Minister Roman Giertych proponuje, aby naukę w szkole podstawowej rozpoczynały dzieci w wieku sześciu lat. Co pan o tym sądzi?

    Edmund Wittbrodt (senator PO, były minister Edukacji Narodowej): - Uważam, że to dobry pomysł, ale nie nowy. Mówiliśmy już o tym, kiedy byłem ministrem i była wprowadzana reforma systemu edukacji. Nie zostało to wtedy wdrożone wyłącznie ze względów finansowych.

    Dlaczego uważa pan, że to dobre rozwiązanie?

    - Dzieci w tym wieku są bardzo chłonne i trzeba to wykorzystać. Oczywiście, wcześniej trzeba przygotować do tego nauczycieli. Poza tym, wcześniejsze pójście dziecka do szkoły wyrównuje szanse edukacyjne. Żyją przecież w różnych rodzinach. Wcześniej można zacząć prowadzić zajęcia przez doświadczonych pedagogów. W większości państw edukacja rozpoczyna się już w wieku sześciu lat.

    Jednak rodzice wielu sześciolatków uważają, że ich dziecko jest jeszcze zbyt mało dojrzałe, by usiąść w szkolnej ławce...

    - To niepotrzebne obawy. Dziećmi zajmowaliby się specjalnie do tego przygotowani nauczyciele. Na pewno uczyliby je przez zabawę.

    Kilka lat temu zabrakło pieniędzy na wprowadzenie sześciolatków do szkół. Teraz się znajdą?

    - Trudno powiedzieć. W budżecie na rok 2007 pieniędzy na edukację jest za mało. Dlatego mam obawy, czy wystarczy ich na to, by nauka w szkole zaczynała się już w wieku sześciu lat. Uważam, że to jest news medialny pana ministra, czyli zapowiedź czegoś, co nie znajdzie potwierdzenia w rzeczywistości. To bardzo kosztowna operacja. Do całego systemu edukacji dochodzi jeszcze jeden rocznik. Potrzeba większej liczby nauczycieli, pomieszczeń itd.

    A kolejny pomysł ministra Giertycha, czyli wprowadzenie czteroletnich liceów?

    - Jestem temu przeciwny. Wydłużałoby to o rok system szkolny. Uczniowie powtarzaliby wiedzę, którą już teraz otrzymują. Ten rok po prostu zostałby zmarnowany.

    Jednak nauczyciele skarżą się, że po reformie oświaty, nauka w liceum została skrócona do trzech lat, a pozostały programy nauczania przygotowane dla cyklu czteroletniego...

    - Programy nauczania są przeładowane i należy nad nimi popracować, dostosować do aktualnych potrzeb, a nie wydłużać czas nauki w szkole. Trzeba wyrzucić z nich wszystko to, co zbędne, co wiąże się z wiedzą pamięciową.

    A może przedłużenie nauki w liceum jest sposobem walki z bezrobociem, bo młodzi ludzie przez rok nie będą szukać pracy?

    - Nie wyobrażam sobie, by takie motywy kierowały ministrem Giertychem. Jeżeli naukę w szkole przedłużono by o rok, to polska młodzież byłaby nawet o dwa lata opóźniona w stosunku do rówieśników z innych krajów. Oni przecież zaczynają edukację jako sześciolatki.

    Sonda

    Czy uczniom należy zabronić korzystania z telefonów komórkowych w szkole?

    • tak (64%)
    • nie (36%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.