Wybierz region

Wybierz miasto

    Sześćdziesiątka Bogusława Meca

    Autor: (pol)

    2007-01-22, Aktualizacja: 2007-01-22 07:31 źródło: Express Ilustrowany

    Bogusław Mec, wykonawca niezapomnianych przebojów "Jej portret", "Na pozór", czy "Z wielkiej nieśmiałości" skończył wczoraj 60 lat! Z tej okazji w jego domu w Łodzi odbyła się urodzinowa impreza dla najbliższych ...

    Bogusław Mec, wykonawca niezapomnianych przebojów "Jej portret", "Na pozór", czy "Z wielkiej nieśmiałości" skończył wczoraj 60 lat! Z tej okazji w jego domu w Łodzi odbyła się urodzinowa impreza dla najbliższych przyjaciół. Byli tam także reporterzy "Expressu Ilustrowanego".

    Ta rocznica jest zupełnie inna niż pięćdziesiątka, którą obchodziłem hucznie w "Siódemkach" i w Pałacu Poznańskiego. Wówczas dałem dwa koncerty, było mnóstwo gości. Teraz jest skromnie, kameralnie i prywatnie. Przybyło kilkunastu przyjaciół - mówi artysta. - Niestety, nie mogła przyjechać z Warszawy moja córka z mężem i wnuczkiem, bo nie pozwoliły jej na to obowiązki zawodowe (pracuje w branży reklamowej), ale nadrobimy to innym razem.

    Jednym z punktów programu było odtworzenie filmu DVD ze wspomnianymi jubileuszowymi koncertami sprzed 10 lat, na którym rozpoznali się wszyscy goście.

    - Nigdy nie przepadałem za tymi występami od strony muzycznej, ale teraz przekonałem się, iż nie miałem racji. Kilka wykonań było naprawdę dobrych. Po filmie stwierdziliśmy z przyjaciółmi, że z okazji moich 60. urodzin i 35-lecia pracy twórczej warto zorganizować podobny koncert, na którym zaśpiewam swe piosenki w duetach ze znanymi i dopiero zaczynającymi karierę artystami. Chciałbym też nagrać z nimi płytę. Już jestem pochłonięty tymi planami.

    Żona jubilata, Jolanta, przygotowała specjalne potrawy. - Koleżanka mieszkająca w Szwecji podzieliła się ze mną wieloma fantastycznymi przepisami. Podałam m.in. roladę z tuńczykiem, łososia marynowanego, śledzie na słodko po szwedzku oraz wiele sałatek owocowych i warzywnych - mówi pani Jola.

    Piosenkarz, który 6 lat temu po udanym przeszczepie szpiku kostnego pokonał chorobę nowotworową, z optymizmem patrzy w przyszłość. - Tamte trudne chwile nauczyły mnie cieszyć się każdym dniem i dzielić szczęście z przyjaciółmi. Wiem, że mogę na nich liczyć i dziękuję im za to. O tym wszystkim śpiewam na mojej ostatniej płycie "Bo przyjaciele po to są" - twierdzi.

    Wczoraj z wiązanką białych róż dla jubilata przyjechała z Tomaszowa Maz. siostra pana Bogusława, Danuta, która przed laty była dawczynią szpiku kostnego. Przywiozła życzenia od przyjaciół z rodzinnego miasta piosenkarza.

    Sonda

    Czy uczniom należy zabronić korzystania z telefonów komórkowych w szkole?

    • tak (64%)
    • nie (36%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.