Wybierz region

Wybierz miasto

    Strajk pocztowców obejmie całe województwo?

    Autor: (oby, wola, md)

    2006-11-21, Aktualizacja: 2006-11-21 02:39 źródło: Polska Dziennik Łódzki

    Główne urzędy pocztowe w Bełchatowie, Opocznie, Piotrkowie Trybunalskim, Radomsku, Tomaszowie Mazowieckim i Wolborzu były wczoraj zamknięte, do pracy nie wyszli listonosze w Bełchatowie i Moszczenicy.

    Główne urzędy pocztowe w Bełchatowie, Opocznie, Piotrkowie Trybunalskim, Radomsku, Tomaszowie Mazowieckim i Wolborzu były wczoraj zamknięte, do pracy nie wyszli listonosze w Bełchatowie i Moszczenicy.

    To może być dopiero początek. Związkowcy z "Solidarności", którzy negocjują w Warszawie, grożą rozszerzeniem strajku na cały region, jeśli nie zostaną zrealizowane ich postulaty.

    Znakiem gotowości są flagi, które pojawiły się na niektórych łódzkich urzędach pocztowych.

    - Wśród ośmiu postulatów są i płacowe: płaca minimalna 1500 zł miesięcznie na rękę i 300 zł podwyżki od 1 stycznia 2007 roku - mówi biorący udział w negocjacjach Paweł Jędrzejewski, szef ",Solidarności" Pracowników Poczty Polskiej w regionie łódzkim. - Żądamy także przestrzegania czasu pracy i natychmiastowego rozwiązania problemu doręczania druków bezadresowych, głównie reklam.

    - Zarząd Poczty Polskiej siedzi za biurkami, a my pracujemy w terenie, w upale i na trzaskającym mrozie - mówi Janusz S., listonosz ze Zduńskiej Woli, który zarabia bez dodatków 1.200 zł brutto. - Ta podwyżka i tak nie zrekompensuje chorób, które są przypisane listonoszom. To skrzywione pod ciężarem toreb kręgosłupy i żylaki od chodzenia i jazdy rowerem. O odmrożonych dłoniach już nie wspomnę.

    W Piotrkowie Trybunalskim zamknięta była wczoraj główna siedziba Poczty Polskiej przy ul. Słowackiego. Spod budynku odchodziły tłumy ludzi, którzy chcieli odebrać przesyłkę lub zapłacić rachunek. Podobnie było w Tomaszowie Mazowieckim.

    - To skandal, że z powodu strajku cierpią zwykli obywatele - mówi Stanisław Strzelecki z Tomaszowa, który odszedł z kwitkiem spod siedziby poczty przy ul. Mościckiego. - Popieram żądania pocztowców, ale forma protestu jest dla mnie nie do przyjęcia.

    W Bełchatowie do urzędu pocztowego mogły wczoraj wchodzić wyłącznie te osoby, które miały awizo na odbiór przekazu pieniężnego lub zawiadomienia sądowego. Drzwi strzegli pracownicy, milczały telefony urzędu.

    - Nieodbieranie telefonów to jedna z form protestu - rzucił zza drzwi jeden z pracowników i odesłał do informacji o strajku wywieszonej na zewnątrz budynku. Ponieważ do pracy nie wyszła część listonoszy, korespondencji nie otrzymało m.in. bełchatowskie starostwo, któremu poczta odmówiła również dwukrotnie przyjęcia korespondencji wychodzącej.

    Dyrekcja Poczty Polskiej zastanawia się, skąd wziąć pieniądze na podwyżki i opracowuje plan awaryjny na wypadek generalnego strajku pracowników.

    - Gdyby doszło do przerwania pracy przez listonoszy, poczta będzie dowozić środkami zastępczymi przesyłki bezwzględnie wymagające dostarczenia, na przykład pisma sądowe. Jednak nie możemy dać gwarancji terminowości - mówi Jarosław Kuleczko, dyrektor regionalnego Centrum Sieci Pocztowej w Łodzi.

    Jak mówi Radosław Kaźmierski, rzecznik prasowy Poczty Polskiej, renciści i emeryci, do których nie dotrą listonosze ze świadczeniami, będą mogli odebrać je w urzędach pocztowych. O ile urzędy nie zostaną zamknięte...

    Sonda

    Czy uczniom należy zabronić korzystania z telefonów komórkowych w szkole?

    • tak (64%)
    • nie (36%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.