Wybierz region

Wybierz miasto

    Seksafera w Samoobronie: prochy i fałszywe zeznania

    Autor: Edward Mazurkow

    2007-01-13, Aktualizacja: 2007-01-13 14:43 źródło: Express Ilustrowany

    Jacek Popecki, radny i asystent posła Stanisława Łyżwińskiego, mógł zaaplikować Anecie Krawczyk, głównej bohaterce seksafery w Samoobronie, środki farmakologiczne na poronienie, m.in.

    Jacek Popecki, radny i asystent posła Stanisława Łyżwińskiego, mógł zaaplikować Anecie Krawczyk, głównej bohaterce seksafery w Samoobronie, środki farmakologiczne na poronienie, m.in. oksytocynę - wynika z raportu, który na polecenie prokuratury sporządzili eksperci z Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

    - Choć sprawa nie została przesądzona w 100 proc., do takich wniosków można dojść na podstawie zgromadzonych w śledztwie dowodów - zaznacza mec. Agata Kalińska-Moc, adwokat Anety Krawczyk.

    Eksperci przeanalizowali m.in. zapisy w karcie porodowej Anety Krawczyk, które zostały sporządzone przez lekarzy szpitala w Piotrkowie Trybunalskim, gdzie główna bohaterka seksafery urodziła najmłodszą córkę.

    Test prawdy
    Śledztwo w sprawie wykorzystywania seksualnego kobiet przez liderów Samoobrony - posła Stanisława Łyżwińskiego i przewodniczącego Andrzeja Leppera - w zamian za pracę w biurach poselskich partii zostało wszczęte przez łódzką prokuraturę na początku grudnia ubiegłego roku.

    Wkrótce prokuratura skierowała Anetę Krawczyk na badania psychologiczne. Biegli mieli ocenić, czy kobieta ma skłonności do konfabulacji, koloryzowania i wyolbrzymiania faktów. Śledczy mieli poważne wątpliwości co do prawdziwości niektórych wypowiedzi Anety Krawczyk. Kobieta nie tylko błędnie wskazała ojca swojej najmłodszej córki, ale również zeznała, że z przewodniczącym Samoobrony Andrzejem Lepperem uprawiała seks w hotelu sejmowym w Warszawie i doszło do 2, a może 8 zbliżeń.

    Tajna broń
    Kolejny wątek w śledztwie, tzw. narkotykowy, zapoczątkowały zeznania Magdaleny Jędrzejczak, asystentki posła Stanisława Łyżwińskiego, o której jej szef mówi, że jest jego "tajną bronią". Jędrzejczak poinformowała śledczych o przekrętach pieniężnych i usiłowaniu gwałtu, który rzekomo na swoim koncie ma jeden z byłych działaczy Samoobrony zainteresowany oczernianiem szefów tej partii. Asystentka powiedziała też, że Aneta Krawczyk, gdy była szefową biura poselskiego w Tomaszowie Mazowieckim, brała narkotyki i uprawiała seks z wieloma mężczyznami. Środki odurzające miał jej podawać Mariusz Strzępek, były działacz Samoobrony, jeden z kluczowych świadków potwierdzających oskarżenia Anety Krawczyk (to właśnie jego poseł Łyżwiński oskarża o nakłanianie molestowanych kobiet do składania obciążających go zeznań). W sprawie wątku narkotykowego przesłuchano m.in. policjantów z komendy w Tomaszowie Mazowieckim.

    Zarzuty nie tylko dla posła?
    W śledztwie w sprawie seksafery przesłuchano już ponad 100 świadków. W ich zeznaniach nie brakuje opisów pikantnych scen z udziałem szefów Samoobrony. Prokurator krajowy Janusz Kaczmarek zapowiada, że prokuratura na podstawie już zgromadzonych dowodów zamierza przedstawić posłowi Łyżwińskiemu zarzut gwałtu, zmuszania kobiet do świadczenia mu usług seksualnych oraz oferowania im pracy w zamian za korzyść osobistą.

    Kaczmarek zapewnia, że dowody są mocne i w najbliższym czasie należy się spodziewać wniosku do Sejmu o uchylenie immunitetu posłowi Łyżwińskiemu. Jeżeli w sądzie te zarzuty się potwierdzą, Łyżwińskiemu grozi od 2 do 12 lat wiezienia.

    Z naszych informacji wynika, że zarzutów mogą się również spodziewać inni bohaterowie seksafery. Aneta Krawczyk może zostać oskarżona o usiłowanie aborcji, a zarzuty dla Jacka Popeckiego, który podał jej oksytocynę, mogą być dwojakiego rodzaju - narażenia na utratę życia płodu i matki oraz wpływania na zeznania świadków.

    Zdaniem Anety Krawczyk, to Andrzej Lepper jest ojcem jej najmłodszej córki. Główna bohaterka seksafery chce, żeby szef Samoobrony został wezwany na badania DNA i sprawa ojcostwa jej córki Weroniki została ostatecznie rozstrzygnięta. Na razie jednak Lepper może spać spokojnie. Prokuratorzy nie wyznaczyli jeszcze terminu jego wezwania do prokuratury.

    Sonda

    Czy uczniom należy zabronić korzystania z telefonów komórkowych w szkole?

    • tak (64%)
    • nie (36%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.