Wybierz region

Wybierz miasto

    Pęczak stara się o zapomogę! Nie ma nawet na ubezpieczenie swojego subaru...

    Autor: (em)

    2007-01-24, Aktualizacja: 2007-01-24 07:31 źródło: Express Ilustrowany

    Andrzej Pęczak, były łódzki poseł i baron SLD, wystąpił do marszałka Sejmu o zapomogę. Twierdzi, że nie może wyżyć z 1,9 tys. zł renty (!), którą otrzymuje.

    Andrzej Pęczak, były łódzki poseł i baron SLD, wystąpił do marszałka Sejmu o zapomogę. Twierdzi, że nie może wyżyć z 1,9 tys. zł renty (!), którą otrzymuje. - Wypisany własnoręcznie wniosek (na druku sejmowym), wysłałem we wtorek listem poleconym. Nie wymieniam w nim kwoty, którą chciałbym dostać. Liczę jednak, że marszałek Marek Jurek uwzględni trudną sytuację, w jakiej się znalazłem po wyjściu z więzienia - mówi Andrzej Pęczak.

    Pęczak wyszedł z aresztu na początku stycznia po wpłaceniu 400 tys. zł poręczenia majątkowego. Mieszka z córką i zięciem w swoim domu w Żabiczkach. - Gdy wychodziłem z więzienia, otrzymałem 1200 zł tzw. żelaznej kasy. Dostałem także rentę, którą przyznano mi po wypadku samochodowym. Z tych pieniędzy nie zostało już nic. Musiałem zapłacić 850 zł kosztów sądowych mojego rozwodu, zarejestrować i ubezpieczyć moje subaru, wysłać byłej żonie 500 zł alimentów na syna Maciusia. Na lekarstwa i adwokatów nie mam już grosza - narzeka były baron SLD.

    Pęczak zwrócił się także do byłej żony Dagmary o pożyczenie kilku tysięcy złotych. W tej sprawie wysłał do niej SMS-a; prosi w nim również, aby oddała mu jego kołdrę, poduszkę i pościel, którą po rozwodzie (w tym czasie Pęczak przebywał w areszcie) wyniosła z domu. - Moja była żona ogołociła dom z cennych rzeczy. Nie ma m.in. moich pamiątek z Chin oraz porcelany, którą podarował mi prezydent Francji - mówi.

    Pęczak twierdzi, że jego małżonka, gdy był na wolności, miała nieskrępowany dostęp do jego konta bankowego. - Ufałem jej, ale gdy znalazłem się w więzieniu, Dagmara się ze mną rozwiodła. Ona i jej matka bardzo szybko się wzbogaciły. Teraz mają piękne domy w Żabiczkach i luksusowe auta - kontynuuje.

    Dom w Żabiczkach, w którym Pęczak mieszka z córką i zięciem, wyposażenie, subaru oraz konto bankowe, na którym były poseł ma zdeponowane jeszcze 350 tys. zł, są zajęte przez komornika na poczet przyszłej grzywny. Przyjaciele nie zapomnieli jednak o Andrzeju Pęczaku. W hotelu "Axel" przy ul. Objazdowej w Łodzi dali mu do dyspozycji gustownie umeblowany pokój z telefonem, telewizorem i komputerem, aby mógł załatwiać swoje sprawy i przyjmować gości.

    Sonda

    Czy uczniom należy zabronić korzystania z telefonów komórkowych w szkole?

    • tak (64%)
    • nie (36%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.