Wybierz region

Wybierz miasto

    Na "elektrowni" można też zarobić

    Autor: (kup)

    2006-12-27, Aktualizacja: 2006-12-27 03:30 źródło: Polska Dziennik Łódzki

    Działki budowlane ze stacjami transformatorowymi albo słupami energetycznymi okazują się bardzo cenne. W razie awarii energetycy muszą wejść na prywatny teren, a to kosztuje.

    Działki budowlane ze stacjami transformatorowymi albo słupami energetycznymi okazują się bardzo cenne. W razie awarii energetycy muszą wejść na prywatny teren, a to kosztuje. Rekordzista z naszego województwa wywalczył w zakładzie energetycznym 10 tys. zł rocznie opłaty dzierżawnej za swobodny wstęp brygady remontowej na jego działkę. Mieszkaniec Łodzi otrzymał z tego tytułu 32 tys. zł jednorazowego odszkodowania.

    Do Łódzkiego Zakładu Energetycznego wpłynęło w tym roku około 100 wniosków o odszkodowanie za korzystanie z prywatnych działek bez umów. W Zakładzie Energetycznym Łódź-Teren przybywa ich lawinowo. Obie firmy nie chcą mówić o szczegółach, obawiając się kolejnych wniosków....

    Stacje transformatorowe lub słupy energetyczne stoją na kilkudziesięciu tysiącach prywatnych działek w Łódzkiem. Jeżeli są na nich od minimum 30 lat, nie ma szans na odszkodowanie, bo elektrownia staje się właścicielem gruntu pod urządzeniem przez zasiedzenie.

    Ponieważ nie istnieje oficjalny cennik odszkodowań, kwoty są negocjowane indywidualnie z właścicielami działek. – Niektórzy domagają się horrendalnych stawek – twierdzi Wojciech Janczyk, rzecznik ŁZE. – Jeden z wniosków opiewał na 170 tys. zł odszkodowania za to, że linia energetyczna biegnie na prywatnej działce wzdłuż rowu melioracyjnego. Tymczasem rzeczoznawca oszacował grunt wzdłuż kabla na... 550 zł. Oczywiście, w atrakcyjnych miejscowościach, jak na przykład podłódzkie Żabiczki, ziemia jest bardzo droga i musimy się dostosować do tych stawek, gdy właściciel zgadza się na wykupienie przez nas terenu, na którym stoi urządzenie energetyczne.

    ŁZE wypłacił w tym roku 6 tys. zł osobie, która domagała się 19 tys. zł zadośćuczynienia, a 25 tys. zł właścicielowi gruntu, żądającemu kwoty dwukrotnie wyższej. Co czwarta sprawa trafia do sądu, bo posiadacze działek odrzucają propozycje prawników elektrowni. Zakład Energetyczny Łódź-Teren wypłacił wielu osobom po 1-4 tys. zł. Załatwienie takich spraw trwa zwykle od 3 tygodni do 2 miesięcy.

    Najwyższe odszkodowanie można uzyskać za stację transformatorową w pobliżu domu.

    Sonda

    Czy uczniom należy zabronić korzystania z telefonów komórkowych w szkole?

    • tak (64%)
    • nie (36%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.