Wybierz region

Wybierz miasto

    Listonosze nie donoszą

    Autor: (jaga, sach, ani)

    2006-11-24, Aktualizacja: 2006-11-24 06:30 źródło: Polska Dziennik Łódzki

    Do jutra poczta w naszym regionie powinna dostarczyć pieniądze niemal 70 tysiącom emerytów i rencistów. Listonosze jednak do większości nie przyszli i już nie przyjdą.

    Do jutra poczta w naszym regionie powinna dostarczyć pieniądze niemal 70 tysiącom emerytów i rencistów. Listonosze jednak do większości nie przyszli i już nie przyjdą. W Łodzi strajkują doręczyciele z kilkunastu urzędów na dwadzieścia, gdzie zatrudnieni są listonosze. W Piotrkowie, Radomsku i Bełchatowie poczty są zamknięte.

    Urzędy pocztowe w Łodzi były wczoraj oblegane przez starsze osoby, które przyszły odebrać emerytury i renty. Na poczcie przy ul. Mochnackiego ogromna kolejka utworzyła się już o godz. 8. Pieniądze przywieziono dopiero w południe. Do mężczyzny, który zasłabł w kolejce, wezwano karetkę pogotowia.

    - Już dwa dni krążymy z sąsiadką od poczty do poczty, żeby odebrać pieniądze - skarżyła się Helena Owidzka. - Czekamy już prawie cztery godziny. Jak można tak traktować ludzi!

    Niewidoma Helena Kujawska przyszła na pocztę z sąsiadką.

    - Takie długie oczekiwanie bardzo mnie zmęczyło - powiedziała kobieta.

    - Mamy tak wyliczone pieniądze, że żyjemy od emerytury do emerytury - dodaje Zofia Luter. - Ale poczty najwidoczniej nie obchodzi, czy wystarczy nam na chleb.

    Anna Tarnowska z Łodzi, która powinna dostać świadczenie do 25 listopada, na emeryturę czekała w środę i w czwartek, ale listonosz się nie pojawił.

    - ZUS przekazał pieniądze poczcie kilka dni temu - zapewnia Monika Kiełczyńska, rzecznik ZUS w Łodzi, który wypłaca świadczenia dla około 250 tys. emerytów i rencistów. Z tego niemal połowa nie ma jeszcze kont bankowych i odbiera pieniądze od listonosza. Do 25 listopada poczta powinna doręczyć przekazy niemal 34 tys. osób.

    Jak twierdzi Jacek Osiński, rzecznik oddziału ZUS w Zduńskiej Woli, zakład w terminie przekazał poczcie pieniądze dla ok. 19 tys. emerytów i rencistów. Oddział ZUS w Tomaszowie Mazowieckim - dla 16,5 tys. osób.

    Protest pocztowców doskwiera już także przedsiębiorcom. Anna Lipińska, prowadząca w Łodzi firmę reklamową, zamierza zaskarżyć Pocztę Polską. Od kilku dni nie może odebrać przesyłki, która utknęła w Krakowie. Znajdują się w niej materiały niezbędne do realizacji zamówienia o wartości 4 tys. zł.

    - Wszystko przez strajk listonoszy - denerwuje się kobieta. - Klienci mnie poganiają, a ja tylko mogę bezradnie rozłożyć ręce. Mogę stracić to zamówienie. Dlatego zamierzam się domagać, by Poczta wyrównała mi straty.

    Michał Dziewulski, rzecznik Poczty Polskiej dla województwa łódzkiego, twierdzi, że naczelnicy urzędów pocztowych, nawet jeśli z powodu strajku są całkowicie zamknięte, będą wydawać ważne przesyłki.

    - Gwarancji nie mogę dać, ale wiem, że jest dobra wola ze strony protestujących - mówi.

    Wczoraj w naszym województwie protestowali pracownicy ponad 60 urzędów pocztowych - głównie w regionie piotrkowskim i w Łodzi. Pocztowcy domagają się między innymi przestrzegania norm czasu pracy, zwiększenia zatrudnienia, gwarancji bezpieczeństwa dla protestujących oraz podwyżki płac. Postulują, by płaca minimalna wzrosła do 1.500 zł, a od stycznia każdy pracownik dostał 300 zł podwyżki. Negocjacje z dyrekcją Poczty Polskiej dotychczas nie przyniosły rezultatów.

    Sonda

    Czy uczniom należy zabronić korzystania z telefonów komórkowych w szkole?

    • tak (64%)
    • nie (36%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.