Wybierz region

Wybierz miasto

    Dziś w Hali Sportowej III Pojedynek Gigantów

    Autor: (pas)

    2007-02-03, Aktualizacja: 2007-02-05 01:25 źródło: Express Ilustrowany

    Będziemy świadkami jednego z największych sportowo-rozrywkowych wydarzeń tego roku w mieście Łodzi. W Hali Sportowej wystąpią najsilniejsi ludzie świata z trzykrotnym mistrzem globu - Mariuszem Pudzianowskim.

    Będziemy świadkami jednego z największych sportowo-rozrywkowych wydarzeń tego roku w mieście Łodzi. W Hali Sportowej wystąpią najsilniejsi ludzie świata z trzykrotnym mistrzem globu - Mariuszem Pudzianowskim. Dziewięciu wspaniałych w siedmiu konkurencjach walczyć będzie z niewyobrażalnymi ciężarami i z mocnymi rywalami. Zapowiadają się niebywałe emocje.

    Wyobrażamy sobie, że walka w tak widowiskowych konkurencjach jak załadunek kul czy wnoszenie trzech kloców ważących odpowiednio 225 kg, 250 kg i 275 kg rozgrzeje publiczność do czerwoności.

    Wielkim faworytem imprezy jest dwukrotny jej zwycięzca - Mariusz Pudzianowski. Rywale nie zasypiają gruszek w popiele. Zapowiadają walkę do upadłego. Są to wyjątkowo silni, ale niezwykle sympatyczni i kontaktowi faceci, którzy mają swoje marzenia.

    Sławomir Toczek marzy o sportowym samochodzie i wypadzie z żoną do ciepłych krajów, gdzie mógłby pływać do woli.

    Mający 2 metry wzrostu Sebastian Wenta 19 razy był medalistą mistrzostw Polski w pchnięciu kulą, zanim zdecydował się zostać strongmanem.

    Amerykanin Kevin Nee w wolnych od dźwigania ciężarów chwilach lubi sobie pograć w pokera. Jego motto brzmi: nie warto żyć, jeżeli nie można powalczyć z ciężarami w martwym ciągu.

    Łotysz Raivis Vidzis ma na swoim koncie zwycięstwo w Pucharze Świata.

    Mark Felix z Grenady (ojciec dwóch synów) ma słabość do ryżu. Uwielbia go jeść w każdej postaci.

    Terry Holland z Anglii pasjonuje się grą w rugby i chce w przyszłości zostać mistrzem świata strongmanów.

    Rosjanin Elbrus Nigmatulin nie ma sobie równych w kraju, w którym silnych ludzi liczy się nie na setki, a na tysiące.

    21-letni Bułgar Stoyan Todrchev jest największą nadzieją tego sportu. Z wielkimi ciężarami zmierzył się po raz pierwszy, gdy miał 14 lat. Uwielbia golonkę po bawarsku i dobre, mocne piwo.

    A sam mistrz nad mistrze - Mariusz Pudzianowski - twierdzi, że bez pracy nie ma kołaczy i uważa, że podstawą jego wielkich sukcesów jest systematyczny codzienny trening. Ma kilka przydomków, a najbardziej lubi ten, nadany mu przez wielkiego rywala Svenda Karlsena - Dominator.

    Sonda

    Czy uczniom należy zabronić korzystania z telefonów komórkowych w szkole?

    • tak (64%)
    • nie (36%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.