Wybierz region

Wybierz miasto

    Chcą obciąć emerytury esbekom

    Autor: (lesz.)

    2007-01-15, Aktualizacja: 2007-01-15 05:19 źródło: Polska Dziennik Łódzki

    Oficer SB z 40-letnim stażem dostaje emeryturę w wysokości od 3 do 5 tysięcy złotych. PiS chce uznać Służbę Bezpieczeństwa za organizację przestępczą, ujawnić nazwiska funkcjonariuszy i odebrać im przywileje emerytalne.

    Oficer SB z 40-letnim stażem dostaje emeryturę w wysokości od 3 do 5 tysięcy złotych. PiS chce uznać Służbę Bezpieczeństwa za organizację przestępczą, ujawnić nazwiska funkcjonariuszy i odebrać im przywileje emerytalne.

    - Wieloletnia służba w SB w momencie upadku systemu komunistycznego kończyła się uzyskaniem renty - twierdzi Paweł Kowalski z łódzkiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej.

    Na przykład płk Czesław Chojak, nieżyjący już wieloletni naczelnik wydziału III, który zajmował się zwalczaniem opozycji, po 40 latach pracy otrzymał decyzją komisji lekarskiej przy MSW rentę II grupy w wysokości 1,5 mln zł miesięcznie. - To dużo - ocenia dr Antoni Dudek, doradca prezesa IPN. - Dla porównania, pensja asystenta na Uniwersytecie Jagiellońskim wynosiła wówczas około 200 tysięcy zł.

    Monika Kiełczyńska, rzecznik Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Łodzi, odmawia podania informacji dotyczących emerytur byłych SB-ków. Twierdzi, że ZUS nie wylicza średnich emerytur w poszczególnych zawodach, a podanie informacji w sprawie konkretnych osób naruszałoby ustawę o ochronie danych osobowych. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się jednak, że gen. Czesław Kiszczak, były szef MSW, ma około 8 tysięcy emerytury.

    - Funkcjonariusze UB, a potem SB, począwszy od lat 40. zawsze zarabiali więcej od osób zatrudnionych w innych instytucjach i zakładach państwowych - mówi dr Antoni Dudek. - Esbek z wyższym wykształceniem zarabiał średnio dwa razy więcej niż jego kolega po studiach zatrudniony w szkole czy jako urzędnik. Dochodziły też inne przywileje, jak talony na samochody, większa szansa na otrzymanie mieszkania i możliwość robienia zakupów w specjalnych sklepach.

    W 1954 r. Wojewódzki Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Łodzi zatrudniał ponad 1100 osób (łącznie z administracją i służbą porządkową). W 1984 r. w pionie SB Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Łodzi pracowało 600 funkcjonariuszy, a 31 grudnia 1989 roku już tylko 172.

    Sonda

    Czy uczniom należy zabronić korzystania z telefonów komórkowych w szkole?

    • tak (64%)
    • nie (36%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.